Inwestorem jest firma LC Corp należąca do Leszka Czarneckiego, jednego z najbogatszych Polaków.

Aby mieć szansę na mieszkanie w chmurach, trzeba się spieszyć. Potencjalnych kupców nie odstrasza nawet cena za metr kwadratowy, która waha się od 14,4 do aż 50 tysięcy złotych brutto. Oczywiście im wyżej, tym drożej. "Sky Tower to nie tylko mieszkanie, to styl życia" - tak w jednym zdaniu zamyka sens zakupu apartamentu w drapaczu chmur Artur Wiza, rzecznik spółek Czarneckiego. Nie dziwi więc, że każdy, kto ma odpowiednio gruby portfel, marzy o zamieszkaniu w wieżowcu.

"Oferujemy 884 apartamenty o powierzchni od 41 do 232 metrów kwadratowych, w tym 22 apartamenty luks, ponad 90-metrowe. Zróżnicowane są także pod względem dostępu do basenu, tarasów czy ogrodów zimowych" - tłumaczy DZIENNIKOWI Wiza.

Mimo zawrotnych cen mieszkania na najwyższych kondygnacjach są już wstępnie zarezerwowane. Za swoje pieniądze przyszli mieszkańcy otrzymają mieszkania pod klucz. Z parkietami, urządzoną kompletnie kuchnią i łazienką. Włącznie z urządzeniami AGD najwyższej klasy. W cenie jest panel, dzięki któremu można zarządzać apartamentem, płynnie regulujący temperaturę i wilgotność powietrza, oświetlenie oraz uruchamiający system bezpieczeństwa.

Kto chce mieszkać w drapaczu chmur? "Obcokrajowcy, którzy stanowią kadrę zarządzającą dużych światowych koncernów. Menedżerowie, inwestorzy, cudzoziemcy, którzy, korzystając z dogodnego położenia Wrocławia w Europie, zamierzają uczynić ze Sky Tower bazę wypadową nie tylko do eskapad biznesowych, ale i turystycznych" - wyjaśnia Artur Wiza.

Z kolei Leszek Michniak, prezes Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości, podkreśla, że zakupem apartamentów zainteresowane są też fundusze inwestycyjne: "To może być dla nich żyła złota i doskonała lokata kapitału. Sprzedaż lub wynajem takich apartamentów to niezwykle opłacalny interes" - mówi DZIENNIKOWI.

Dla Jacka Będzikowskiego Sky Tower to kres poszukiwań wymarzonego lokum. "Bardzo podoba mi się pomysł zlokalizowania mieszkań, restauracji, punktów usługowych w jednym miejscu. To doskonałe udogodnienie" - mówi. Do biura sprzedaży przyszedł wczoraj razem z żoną Jolantą. "Ja chcę mieszkać jak najwyżej, żona nieco niżej" - uśmiecha się mężczyzna, dodając, że na co dzień pracuje za granicą. Jest menedżerem.

Choć budowa wieżowca jeszcze nie ruszyła, już zmieniono jego wygląd. Poprzedni projekt był bardziej zachowawczy. Przypominał kanciaste wieże z londyńskiego City. "Obecny jest odważniejszy, znacznie lepiej komponuje się z otoczeniem" - twierdzi Jerzy Ilkosz, dyrektor wrocławskiego Muzeum Architektury.

Apartamenty usytuowane będą w pięciu budynkach kompleksu Sky Tower, a ponad połowa z nich znajdzie się w wieży o wysokości 220 metrów. Inwestycja ma się zamknąć kwotą 400 milionów dolarów.