Zdaniem Tanaki, na rekordowy wzrost cen tego surowca wpływ mają zmiany pogody i "inne czynniki ryzyka". Na przykład różne komplikacje polityczne. Twierdzi też, że odbiorcy ropy powinni wreszcie zacząć oszczędzać energię.

Ostatni wzrost cen ropy naftowej specjaliści łączą z sytuacją w Nigerii - państwie, które jest największym afrykańskim dostawcą tego surowca. Przez zamieszki władze tego kraju musiały zmniejszyć produkcję ropy aż o jedną czwartą. A aż 11 proc. produkcji tego surowca eksportuje się do USA.

Poza tym na ostatni wzrost cen ropy wpłynęło też zamieszanie w Pakistanie i zabicie byłej premier tego kraju Benazir Bhutto.