Ceny prądu idą nawet 15 procent w górę
Nowy rok, nowe ceny. Niestety, wyższe. Dwie duże firmy energetyczne przedstawiły już nowe cenniki. Chcą, żebyśmy płacili za prąd nawet o 15 procent więcej. Co gorsza, jeśli Urząd Regulacji Energetyki nie zgodzi się na podwyżki, grożą mu procesami sądowymi - dowiedziała się "Gazeta Prawna".
- Rząd idzie na wojnę z podwyżkami cen prądu
- Urzędnicy nie panują nad podwyżkami cen prądu
- Dostawcy energii nie mają prawa odcinać nam prądu
- W nowym roku będzie drożej
- Jak nie płacić więcej za prąd
- Sprawdź, co zdrożeje w nowym roku
- Za prąd zapłacimy jednak więcej
- Prąd zdrożał nawet o 30 procent
- Od nowego roku wzrosną ceny prądu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Vattenfall podnosi ceny prądu o 13 procent, Stoen o 16 proc. Obie firmy złożyły już nowe cenniki w Urzędzie Regulacji Energetyki. Do jutra poznamy też nowe stawki za energię sprzedawaną przez 12 pozostałych krajowych dostawców. URE musi jeszcze zaakceptować cenniki. Najwięcej zastrzeżeń ma właśnie do podwyżek Stoenu. Dlaczego? Bo podniesienie cen prądu o 15 procent oznacza dla odbiorcy rachunki wyższe o około 10 procent.
Pozostałe firmy energetyczne weszły w nowy rok ze starymi cenami. Nie ma jednak wątpliwości, że podniosą stawki. Czekają po prostu do ostatniej chwili. 3 stycznia upływa termin, do którego dostawcy muszą przedstawić w URE nowe ceny.
Przed Urzędem Regulacji Energetyki stoi teraz niełatwe zadanie. URE tłumaczy, że tak wysokie podwyżki są nie do przyjęcia. Ale firmy energetyczne grają ostro. Jak dowiedziała się "Gazeta Prawna", grożą procesami, jeśli Urząd nie zatwierdzi wyższych cenników i zaczną przez to ponosić straty.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!