W dużych miastach pracy coraz więcej
Bezrobocie to mit. W dziesięciu polskich miastach pracy nie ma tylko dla 5 procent mieszkańców, a to zupełnie naturalny poziom - donosi "Rzeczpospolita". Większe bezrobocie dotyka większość stolic zachodniej Europy.
- Coraz mniej biedy w Polsce
- Warszawa pilnie zatrudni pracowników
- Czy premier zostanie bez personelu?
- Polacy nie boją się bezrobocia
- Kraków jak Wenecja
- Czesi biją się o polskich pracowników
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W Sopocie bez pracy pozostaje już tylko 2,4 proc. mieszkańców; w Gdyni - 2,6 proc. Kolejne miejsca zajmują Poznań (3,0 proc.), Warszawa (3,1 proc.), Katowice (3,4 proc.), Gdańsk i Kraków (po 3,9 proc.). W granicach "naturalnego wskaźnika" mieszczą się jeszcze Olsztyn (4,5 proc.), Krosno (4,7 proc.) i Wrocław (4,8 proc.).
"Oznacza to, że w tych miastach problem ze znalezieniem pracy spadł praktycznie do zera" - komentuje Krzysztof Pater, były minister pracy. "W rejestrach bezrobotnych pozostali jedynie ci, którzy zmieniają pracę, lub w ogóle nie chcą jej podejmować".
Jeszcze kilka miesięcy temu liderem na tej liście była Warszawa - miała najniższe bezrobocie w kraju. Inne miasta jednak obniżają je skuteczniej. W Gdyni w ciągu roku spadło o 3,4 punkty procentowe, w Sopocie - o 2,6 pkt., w Poznaniu - o 2,1 pkt., a w stolicy - o 1,6 pkt. proc.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!