Nadejdą mrozy - posiedzimy przy świecach
Czy po Nowym Roku przyjdzie nam siedzieć wieczorami przy zapalonych świeczkach? Może się tak zdarzyć, jeśli nadejdą ostrzejsze mrozy. System energetyczny jest na krawędzi wytrzymałości, bo już teraz zużywamy najwięcej prądu w historii, a elektrownie nie nadążają z jego produkcją.
- Rząd idzie na wojnę z podwyżkami cen prądu
- Fala przymrozków zabiła 90 Hindusów
- Zakłady energetyczne zdzierają z nas na zapas
- Dostawcy energii nie mają prawa odcinać nam prądu
- Urzędnicy nie panują nad podwyżkami cen prądu
- Od nowego roku wzrosną ceny prądu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jesteśmy prawdziwymi pożeraczami prądu. Zjadamy go w niespotykanym wcześniej tempie. W takich ilościach, że polskie - w większości przestarzałe - elektrownie nie nadążają z produkcją.
Eksperci biją na alarm, bo między 16.00 a 18.00, czyli w godzinach energetycznego szczytu, popyt na energię rośnie dwukrotnie. Przed wyłączaniem prądu w domach może uratować nas tylko łagodna zima. Jeśli nadejdą ostrzejsze mrozy, to zapotrzebowanie na energię wzrośnie nawet o kilkanaście procent w porównaniu z 2006 rokiem. A to może okazać się za dużo.
Kilka dni temu popyt na energię osiągnął najwyższy poziom w historii. W momencie największego zapotrzebowania zużyliśmy jej o prawie 7 procent więcej niż podczas zeszłorocznego szczytu. Tymczasem prognozowany wzrost popytu na prąd wynosi dla Polski jedynie około 3 procent w skali roku - alarmuje "Parkiet".
Do tego coraz więcej energii pożera polski przemysł, który droższą energię pobiera w godzinach szczytowych, zamiast czynić w tym momencie oszczędności - mówi prof. Krzysztof Żmijewski, były prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych i przewodniczący Społecznej Rady Konsultacyjnej Energetyki.
Nasz system może tego zwyczajnie nie wytrzymać i grozi nam prawdziwy energetyczny zawał, po którym ciężko będzie się podnieść.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!