Jabol może nosić dumną nazwę "wino"
Wreszcie jakiś sukces w Unii Europejskiej. Nasze alkoholowe napoje owocowe nadal będą mogły mieć na etykietach nazwę "wino". Koalicja państw południowych chciała, żeby nazwa wino była zarezerwowana tylko dla napojów z winogron. Ich porażka to nasz sukces, bo wcześniej Unia zdecydowała, że wódką może być każdy mocny alkohol, pędzony nawet z bananów, co jest ciosem w nasze gorzelnie.
- Polski jabol równie dobry jak bordeaux
- Pyszne wina domowej roboty zaleją sklepy
- Ważą się losy naszego "jabola"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po trzech latach negocjacji Polska wspierana przez Niemcy i Szwecję zdołała przekonać unijnych partnerów, że nie wszędzie można uprawiać winogrona, a do tradycji wielu regionów należy robienie wina z jabłek, porzeczek i wiśni. Przy okazji uzyskaliśmy też zgodę na zwiększenie limtu rocznej produkcji wina gronowego z 25 tysięcy hektolitrów do 50 tysięcy.
Ale nie nazwa była najważniejsza. Ministrowie zgodzili się na reformę, która ma pomóc w modernizacji przemysłu winnego w Unii. Europejscy producenci win mają ostatnio tańszą i jakościowo nie gorszą konkurencję z USA, Ameryki Południowej i Australii.
Reforma przewiduje wykarczowanie w ciągu trzech lat 175 tysięcy z 3,6 milionów hektarów winorośli w Unii. W zamian właściciele dostaną odszkodowanie. Najpóźniej w ciągu 10 lat będzie też łatwiej założyć uprawę. Do tej pory było to obwarowane różnymi warunkami, które spełniali przede wszystkim plantatorzy z Grecji, Włoch, Hiszpanii, Portugalii i Francji.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!