Tusk: Trzeba wziąć maczetę i ciąć
Premier zapowiada, że idzie na wojnę z przepisami, które utrudniają życie przedsiębiorcom. "Trzeba wziąć maczetę i ciąć, ciąć, ciąć" - mówi Donald Tusk w wywiadzie dla "Financial Times". Dodaje też, że skończy z przyjętym przez poprzedni rząd traktowaniem biznesmenów jak członków skorumpowanego układu.
- Tusk: Nie byłem żarliwym katolikiem, ale liberałem
- Tusk: Za politykę zagraniczną odpowiadam ja
- Rząd zabrał prezydentowi 2 miliony złotych
- "Tusk wychodzi naprzeciw Rosji"
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-02-04

temp. min -28°C max. -4°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Gospodarka wolna od zbędnych regulacji jest bardziej efektywna" - tłumaczy Tusk. Jego zdaniem, rząd Jarosława Kaczyńskiego chciał kontrolować życie gospodarcze i publiczne. "Chcemy stanowić alternatywę dla takiego sposobu myślenia" - mówi.
Tusk ma nadzieję, że uda mu się przekonać polityków do swoich pomysłów na uproszczenie prawa. "Tam, gdzie nie ma konfliktu, będziemy iść szybko. Tam, gdzie konflikt jest, będziemy konsultować się z naszymi partnerami, by przekonać ich do rynku, konkurencji i przewagi własności prywatnej nad państwową" - wyjaśnia szef rządu w rozmowie z "Financial Times".
"Większość Polaków nastawiona jest wrogo do biznesu, a szczególnie do polityków, którzy wspierają bogatych przedsiębiorców" - nie ma wątpliwości premier. Ale wierzy, że to nastawienie się zmienia, głównie dzięki wyjazdom Polaków za granicę, gdzie funkcjonują "liberalne gospodarki".




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!