Rosja będzie mogła kupić polskie firmy energetyczne
Rząd koalicji PO-PSL otwiera szeroko drzwi przed rosyjskimi koncernami energetycznymi. Wicepremier Waldemar Pawlak ogłosił w rosyjskiej gazecie "Kommiersant", że firmy ze Wschodu będą mogły kupować polskie przedsiębiorstwa sektora energetycznego na takich samych zasadach, jak wszyscy.
- Skarb Państwa odda połowę udziałów w spółkach
- Pawlak podśmiewa się z Tuska?
- Pawlak: Jak Tusk chce, to niech kandyduje
- Macierewicz: Tusk skapitulował
- Rosja na zawsze odcięła od ropy naszą rafinerię
- Ochrona nie wpuściła Pawlaka
- Pawlak: PiS podłożył minę i robi zadymę
- Finowie pomagają Gazpromowi podbić Europę
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rząd Polski przestrzega zasady pełnej otwartości w sprawach prywatyzacyjnych. W tej dziedzinie postępujemy w pełnej zgodzie ze standardami przyjętymi w Unii Europejskiej" - obiecuje Waldemar Pawlak w wywiadzie dla moskiewskiej gazety.
Wicepremier tłumaczy, że zgodnie z unijnymi przepisami dostęp do rynku energetycznego powinien być równy dla wszystkich przedsiębiorstw, niezależnie od tego, z jakiego kraju pochodzą. "Dyrektywy Unii Europejskiej szczególnie baczną uwagą zwracają na to, by operatorzy sieci energetycznych dawali jednakowy dostęp wszystkim uczestnikom rynku" - dodaje szef Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Wicepremier i minister gospodarki nie stawia Rosjanom żadnych warunków wstępnych w zamian za dostęp do prywatyzacji polskiego sektora energetycznego. "Zasady UE nie dopuszczają żadnych ograniczeń i dyskryminacji w dostępie do rynku" - tłumaczy.
To zmiana polskiego stanowiska w tej sprawie o 180 stopni. Wcześniej Polska robiła, co mogła, by nie dopuścić Rosjan na nasz rynek energetyczny. Niektórzy politycy byli wręcz oskarżani o
zdradę polskich interesów, jeśli nie dość głośno protestowali przeciw sprzedawaniu jakichkolwiek firm energetycznych Rosjanom. Argumentowano, że w ten sposób Polska będzie skazana na
łaskę i niełaskę Moskwy.
Poseł PiS Zbigniew Wassermann, były koordynator specłużb, zwraca uwagę, żę bezpieczeństwo energetyczne Polski to piorytet każdego rządu. "Cały rząd powinien pamiętać,
składając taką deklarację, że tu w grę wchodzi nie tylko ekonomia, ale realne kwestie możliwych zagrożeń bezpieczeństwa Polski" - tłumaczy Wassermann.
I przypomina, że nasz kraj nie zawsze miał dobre doświadczenia z Rosją. "Mieliśmy już do czynienia z próbami wrogiego przejęcia naszych firm przez Rosjan. Trzeba pamiętać o tym,
że Rosja jest krajem, który realizuje swoją politykę w dużej mierze poprzez rozgrywki z dystrybucją środków energetycznych. I nie chodzi tu tylko o Polskę, ale szantaż paliwowy czy słynne
zakręcanie kurków dotykało wiele państw" - podkreśla były koordynator specłużb.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!