Rząd chce zwiększyć liczbę ciąż

17.11.2006 WARSZAWADEBATA REDAKCYJNAJOANNA KLUZIK ROSTKOWSKA WICEMINISTER DS KOBIET I RODZINY W MINISTERSTWIE PRACY I POLITYKI SPOLECZNEJFOT.JACEK MARCZEWSKI *** Local Caption *** Belka / Inne
26 tygodni, czyli ponad pół roku urlopu macierzyńskiego, ulgi dla firm, które nie zwolnią kobiety po urodzeniu dziecka, możliwość zawieszenia działalności gospodarczej nawet na trzy lata dla kobiet, które chcą rodzić - to podstawowe założenia polityki prorodzinnej. Projekt odpowiedniej ustawy przyjął już rząd.
- Zostały mi równo dwa miesiące
- Tatusiowie nauczą się zajmować dziećmi
- Sejm dał prezent na dzieci
- Warszawianki nie odbierają becikowego
- Duża śmiertelność kobiet w ciąży
- Dzięki becikowemu Niemcy rozmnażają się na potęgę
- Rząd woła do kobiet, by wyszły z kuchni
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zmiany będą kosztować do 2014 roku 28 mld zł. "Jest to uzgodnione z minister finansów" - zapewnia szefowa resortu polityki społecznej Joanna Kluzik-Rostkowska, autorka projektu.
Podstawowa zmiana to wydłużenie urlopu macierzyńskiego z 18 do 26 tygodni. W przyszłym roku będzie to już 20 tygodni i co dwa lata ma być zwiększany o dwa tygodnie. "Będziemy jednak sprawdzać, czy nie przeszkodzi to matkom w powrocie do pracy" - tłumaczy Kluzik-Rostkowska. Obawia się, że pracodawcy niechętnie przyjmą kobiety z powrotem po tak długiej przerwie.
Do tego, aby nie wyrzucali z pracy młodych mam, mają przekonać pracodawców ulgi na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych - przez trzy lata składki będzie opłacać państwo. Dzięki temu matki po urlopie macierzyńskim będą tańszymi pracownikami.
Mała rewolucja czeka też zasady prowadzenia działalności gospodarczej. Teraz przepisy nie przewidują urlopów wychowawczych dla prowadzących własne firmy. Kluzik-Rostkowska chce, by na trzy lata można było działalność zawiesić, a składki ZUS za ten okres zapłacili podatnicy. Dotyczyć ma to jednak tylko tych, którzy rozliczają się kartą podatkową - czyli tzw. ryczałtem.
Zostaje też becikowe. Jednak dostaną je tylko te mamy, które będą dbały o ciążę - wypłata uzależniona będzie od tego, czy ciąża od 10. tygodnia jest pod stałą opieką lekarza. Kluzik-Rostkowska chce, by becikowe można było wypłacać jeszcze przed urodzeniem dziecka.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!