Nabiera kształtów zapowiadana od kilku miesięcy tzw. piaskownica regulacyjna. To mechanizm pozwalający firmom chcącym zadebiutować z nową usługą lub modelem działania na sprawdzenie, czy ich projekt ma szansę się przyjąć bez długiego i często kosztownego procesu licencyjnego. Marek Chrzanowski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, ogłosi dziś nabór na operatorów piaskownicy.

Ma ona funkcjonować w modelu zdecentralizowanym. Operatorem może być np. bank, ale też akcelerator start-upów czy inny podmiot mający odpowiednie kwalifikacje i możliwości przeprowadzenia testów. Środowisko testowe może być zarówno wirtualne, czyli w postaci systemu komputerowego symulującego zachowania rynkowe, jak i działające na rzeczywistych klientach, chociaż bez możliwości zaangażowania przez nich rzeczywistych środków finansowych. Zarówno środowiska testowe, jak i testujące swoje rozwiązania start-upy i operatorzy piaskownicy będą monitorowani i wspierani merytorycznie przez nadzór finansowy.

Rozpoczęcie naboru nie oznacza jeszcze operacyjnego rozruchu nowego projektu. Ale jego realizacja jest już zaawansowana. Przedstawiciele Komisji Nadzoru Finansowego spotykali się już z przedstawicielami zarówno branży finansowej, jak i funduszy działających w segmencie fintech, czyli firm technologicznych zajmujących się finansami. Z informacji DGP wynika, że wśród banków zainteresowanie statusem operatora piaskownicy wyrażały PKO BP, Alior Bank czy BGŻ BNP Paribas.

Oficjalnie o zainteresowaniu mówi Grzegorz Pawlicki, dyrektor biura innowacji w PKO BP. – Będziemy aplikować o status operatora. Dla nas to naturalne. Mamy akcelerator Let’s fintech with PKO BP, w ramach którego zyskaliśmy już spore doświadczenie. Pokazaliśmy, że umiemy współpracować z fintechami. Wreszcie mamy odpowiednie środowisko testowe. Status operatora wirtualnej piaskownicy dałby nam i start-upom, które się do nas zgłaszają, dodatkową korzyść w rozwijaniu usług we współpracy z regulatorem – wyjaśnia.

I my jesteśmy zainteresowani, natomiast czekamy na szczegółowe informacje dotyczące piaskownicy regulacyjnej KNF – deklaruje Izabela Tworzydło, rzeczniczka BGŻ BNP Paribas.

Widzimy różnych graczy na rynku, którzy w różny sposób mogą prowadzić część operacyjną piaskownicy regulacyjnej. Z jednej strony mogą to być banki, z drugiej – podmioty ekosystemowe, jak my – mówi przedstawiciel jednego z akceleratorów, który liczy na udział w projekcie nadzoru. – Na tym polega idea – żeby było kilka podmiotów, które mogą wraz z KNF opiniować i sprawdzać, czy dany projekt może działać. Piaskownica oznacza tyle, że testowanie odbywa się w bezpiecznym środowisku – opowiada nasz rozmówca, który nie chce podawać nazwiska, ponieważ nabór KNF jeszcze nie został ogłoszony.

Zgłasza się do nas po kilkadziesiąt start-upów miesięcznie. Jesteśmy w stanie przetestować i wybrać naprawdę najlepsze rozwiązania. Dla KNF to jest bezpieczny sposób wpuszczenia nowych pomysłów na rynek. Nie wszystkie projekty będą musiały przechodzić przez wirtualną piaskownicę. Do tych, które powinny z niej skorzystać, należą np. pomysły na styku instytucji płatniczych czy wymagające licencji domu maklerskiego – dodaje Grzegorz Pawlicki z PKO BP.

Na świecie prócz piaskownic wirtualnych funkcjonują także rzeczywiste – takie, które pozwalają na wypróbowanie modelu biznesowego z realnymi klientami. Ułatwienie polega w tym przypadku na ograniczeniu wymogów, jakie dotyczą funkcjonowania na ściśle licencjonowanym rynku finansowym. Pozwalają np. na ograniczony start z kapitałem niższym niż ten, który jest wymagany np. w przypadku banków posiadających pełną licencję.

Najbardziej znana piaskownica regulacyjna funkcjonuje od 2016 r. na rynku brytyjskim. Trafiło do niej dotychczas niemal 90 firm. Nabór odbywał się w czterech turach. W największej, która rozpoczęła się w lipcu, wzięło udział 29 podmiotów, chociaż chętnych było prawie 70. W opublikowanym niedawno badaniu firmy doradczej Deloitte oraz Innovate Finance uczestnicy piaskownicy mówili, że motywem zgłoszenia się do programu była nie tylko możliwość przetestowania swoich produktów. Samo zaakceptowanie zgłoszenia ma zwiększać wiarygodność zarówno wśród klientów, jak i inwestorów, ponieważ uczestnicy to często firmy, które dopiero zaczynają działalność i potrzebują środków na rozwój.

Kilka miesięcy temu swoją piaskownicę uruchomiło amerykańskie Biuro Ochrony Finansowej Konsumentów. Wcześniej podobne inicjatywy podjęto w takich krajach, jak: Australia, Kanada, Dania, Hongkong czy Singapur. Urząd Regulacji Usług Finansowych z Abu Dhabi chce, by jego piaskownica sprzyjała innowacjom w usługach finansowych w całym regionie Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. W drugiej połowie września o pracach nad własnym projektem tego typu poinformował bank centralny Indii. Na Litwie zgłoszenia do piaskownicy są przyjmowane od połowy października. Podmioty, które zostaną zaakceptowane, będą mogły wynegocjować z Bankiem Litwy złagodzenie określonych wymogów na czas testów modelu działania czy produktów. Jeśli testy zakończą się sukcesem, firmy będą objęte standardowymi wymaganiami nadzorczymi. We wtorek stworzenie piaskownicy regulacyjnej zapowiedziały bank centralny i nadzór finansowy na Barbados.