Fundusze własne, jakimi dysponują spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, zamykają się kwotą ok. 400 mln zł (tyle było w zweryfikowanych przez audytorów bilansach 28 kas, które opublikowały swoje wyniki; nadzór na podstawie wstępnych danych podawał, że fundusze własne to 210,9 mln zł). Znacznie więcej jest w systemie rozlicznych spółek stworzonym wokół kas: to kwota przekraczająca 2,5 mld zł.

To w głównej mierze efekt sposobu, w jaki stworzona jest sieć powiązań. Jest w nim wiele elementów pośrednich: jeden podmiot nierzadko jest właścicielem udziałów w kilku kolejnych, a te mają jeszcze swoje spółki zależne. W niektórych przypadkach strumień kapitału zawraca i powiększa bilans podmiotu, który wcześniej występował w roli spółki-matki albo spółki-babki. W konsekwencji jedna zainwestowana początkowo złotówka jest wykorzystywana kilkukrotnie.

Kapitał znajdujący się w systemie powiększa zyski poszczególnych podmiotów (to zaś oznacza wzrost wartości inwestycji dla spółek-matek i ma pozytywny wpływ na wysokość ich funduszy własnych).

Niebędące SKOK-ami firmy należące do systemu w minionym roku miały ponad 140 mln zł zysku. Najbardziej dochodowa okazała się spółka Asekuracja, zajmująca się m.in. windykacją złych kredytów spółdzielczych kas – miała 33,6 mln zł zysku. Ponad 27 mln zł zarobiła zarejestrowana w Luksemburgu spółka ASK Invest. Pełni ona funkcję funduszu sekurytyzacyjnego: emituje papiery dłużne, którymi finansuje kupno od kas należności zagrożonych.

W przeszłości największe zainteresowanie budziła inna luksemburska spółka systemu: SKOK Holding. Dziś już jej nie ma – zmieniła nazwę na SaltLux Holding. Przeliczając po kursie euro z końca 2017 r. – miała 23 mln zł zysku. SaltLux to m.in. główny właściciel firm ubezpieczeniowych należących do systemu SKOK (funkcjonują one od pewnego czasu pod podobną marką: Saltus), Asekuracji, ale też np. udziałów w spółce Polskie Sieci Cyfrowe, działającej w branży telefonii komórkowej (sieć „w naszej Rodzinie” kojarzona z Radiem Maryja). W efekcie kapitały, jakimi dysponuje SaltLux, przekraczają pół miliarda złotych. W przeszłości Komisja Nadzoru Finansowego wskazywała, że gdyby spółka z Luksemburga transferowała zyski do Polski, większe byłyby środki do wykorzystania na dokapitalizowanie kas przeżywających trudności. W minionym roku wypłaciła ona swoim udziałowcom prawie 4,8 mln euro zaliczkowej dywidendy.

Sieci SKOK nie byłoby bez Grzegorza Biereckiego, obecnie senatora Prawa i Sprawiedliwości. Nie tylko dlatego, że to on ponad ćwierć wieku temu był pomysłodawcą przeniesienia na polski grunt amerykańskich unii kredytowych, a później przez długi czas stał na czele Kasy Krajowej SKOK – czapy systemu. Również ze względu na to, że firmuje on swoim nazwiskiem niektóre podmioty z szeroko rozumianej grupy SKOK. Chodzi przede wszystkim o Spółdzielczy Instytut Naukowy – mniejszościowego udziałowca Saltus TUW czy SaltLux, ale też najbardziej znaczącego udziałowca Fratrii – działającej na rynku mediów. Środki, jakimi dysponuje SIN, w dużej mierze pochodzą ze zlikwidowanej kilka lat temu Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych.

Spółki tworzone były przede wszystkim wokół Kasy Krajowej bądź największego SKOK – im. Franciszka Stefczyka. Ale własne podmioty zależne stworzyło też parę lat temu kilka innych znaczących kas.