Wartość kapitałów działających w Polsce banków przekroczyła pod koniec ubiegłego roku 200 mld zł – wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego. To zabezpieczenie na wypadek problemów, np. braku spłat kredytów. Wskaźnik kapitałowy – podstawowa miara bezpieczeństwa banków – osiągnął w końcu 2017 r. 19 proc.

Tak wysoko nie był jeszcze nigdy w historii. Potwierdzeniem bezpieczeństwa sektora jest wczorajsze opracowanie Narodowego Banku Polskiego o stabilności systemu finansowego. "Analiza przedstawiona w najnowszej edycji wskazuje, że polski system finansowy funkcjonuje stabilnie, a poziom ryzyka obniżył się w okresie od publikacji poprzedniego raportu" – ocenia bank centralny.

Bankom pomaga to, co dzieje się w polskiej gospodarce. "Pozytywne tendencje w krajowym otoczeniu  gospodarczym, w tym wzrost płac, zatrudnienia i niskie bezrobocie, sprzyjają bezpiecznemu funkcjonowaniu banków i innych instytucji finansowych" – wskazuje NBP.

W raporcie publikowane są stress-testy sektora bankowego. Pokazują one, co stałoby się w instytucjach finansowych w przypadku gwałtownego spowolnienia gospodarki. W najnowszej edycji opracowania analitycy NBP wyliczyli, że gdyby doszło do schłodzenia koniunktury i w przyszłym roku PKB rósłby o 1 proc., a nie o prawie 4 proc., jak w scenariuszu bazowym, to podstawowych wskaźników kapitałowych nie spełniałyby cztery banki, które musiałyby poszukać 2,1 mld zł.

Pół roku wcześniej niedobór wyliczano na 3,3 mld zł. Jako główne zagrożenie dla stabilności sektora  NBP wskazuje to, co dzieje się w innych gospodarkach.

Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, widzi problem w potencjalnym ustawowym rozwiązaniu kredytów walutowych. A także w tym, że pieniądze odkładane przez banki w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym są wykorzystywane na wypłaty środków gwarantowanych dla klientów spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych.

WIĘCEJ WE WTORKOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>