"Szanowny Panie Premierze, chciałbym odnieść się do informacji podanych dnia 12 stycznia br. przez redakcję portalu money.pl" - zaczyna swój list otwarty do premiera Mateusza Morawieckiego prezes Lidl Polska Maksymilian Braniecki. Z informacji money.pl wynika, że został on już wysłany kurierem do kancelarii premiera.

Szef Lidla przekonuje, że sieć od lat wspiera polskie firmy i z nimi współpracuje.

"Pragnę zwrócić Pańską uwagę, że sprzedaż artykułów spożywczych od polskich producentów stanowi ponad 70 proc. obrotu firmy Lidl Polska. Zatem mogę stwierdzić, iż każdy tydzień w sklepach naszej sieci to "tydzień polski" - wyjaśnia.

I wymienia firmy, których produkty sprzedaje. "Współpracujemy zarówno z liderami rynku, takimi jak np. Grupa Maspex, Grupa Mlekovita, Food Care, SM Mlekpol, Tarczyński, POLMLEK, Van Pur, oraz z mniejszymi firmami o wieloletniej tradycji, takimi jak np. OSM Piątnica, OSM Koło, OSM Łowicz, Średzka Spółdzielnia Mleczarska Jana, OSM Czarnków czy Piekarnia Novel" - czytamy w liście, do którego dotarł money.pl.

List otwarty to odpowiedź na piątkowe słowa premiera Morawieckiego.

Chciałem zaapelować do wszystkich producentów i sieci dystrybucyjnych, żeby polskie produkty znalazły należyte miejsce na półkach. Żebyśmy nie byli dyskryminowani względem tego, jak polskie produkty traktowane są za granicą - mówił 12 stycznia Morawiecki podczas wizyty w siedzibie Grupy Mlekovita w Wysokiem Mazowieckiem.

Branicki wytyka błędy Morawieckiemu i przypomina, że opisana przez niego oferta regularnie pojawia się w brytyjskich sklepach sieci i wzbudza "duże zainteresowanie".

"Tygodnie polskie" zagraniczne sieci organizują przynajmniej od kilku lat. Są skierowane głównie do Polonii w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Irlandii, ale często promują też naszą kuchnię i producentów wśród innych mieszkańców tych krajów. Tak robi Lidl, ale też Tesco.