Jeszcze w maju br. w KRD było 56 spółek z GPW, a ich zadłużenie sięgało w sumie 27,3 mln zł. W ciągu około pół roku przybyło sześciu dłużników, a zadłużenie zwiększyło się o 1,5 mln zł. Jak poinformował w komunikacie KRD, 20 listopada br. na głównym rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie notowanych było 428 krajowych spółek. 62 z nich zostało wpisanych do Krajowego Rejestru Długów z powodu nieuregulowanych w terminie płatności. W sumie mają one 1051 zobowiązań wobec 175 wierzycieli na łączną kwotę 28,8 mln zł.

Wydawać by się mogło, że to niewiele, biorąc pod uwagę wartość tych przedsiębiorstw. Nie zgadzam się z taką opinią - powiedział PAP prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki.

Zaznaczył, że od spółek publicznych należy oczekiwać więcej - nie tylko transparentności, ale także etycznego traktowania kontrahentów. Tymczasem 175 wierzycieli nie dostało pieniędzy - wskazał. Wyjaśnił, że wśród nich są mniejsze firmy, na których niezapłacone w terminie zobowiązania nawet na kwotę kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy złotych zdecydowanie robią wrażenie, a często wręcz utrudniają prowadzenie biznesu.

Zaznaczył, że wpis do Krajowego Rejestru Długów ma często "charakter wyprzedzający", pokazujący rosnące problemy z regulowaniem należności. Największym dłużnikiem spośród tych firm jest spółka zajmująca się sprzedażą materiałów elektrycznych, której zadłużenie sięga niemal 7,5 mln zł. Kolejne miejsce zajmuje przedsiębiorstwo budowlane, którego długi wynoszą prawie 5 mln zł., a następne - firma informatyczna z długami przekraczającymi 4,2 mln zł.

W niechlubnym rankingu znalazło się 13 firm z branży budowlanej, a ich łączne zadłużenie wynosi 9,4 mln zł. Z tego sektora pochodzi 21 proc. wszystkich dłużników giełdowych; budowlanka odpowiada także za niemal jedną trzecią całkowitego zadłużenia. Po dziewięciu swoich przedstawicieli w zestawieniu mają: branża technologiczna (głównie telekomunikacja i informatyka) oraz sektor dóbr konsumpcyjnych - m.in. producenci artykułów spożywczych, odzieży, kosmetyków i chemii gospodarczej.

Jak podkreślił KRD, mitem jest, że zobowiązań w terminie nie regulują wyłącznie spółki, których raporty finansowe pokazują bardzo złą kondycję przedsiębiorstwa. Spośród 62 przedsiębiorstw z głównego rynku warszawskiej Giełdy, które są jednocześnie w KRD, zyskiem za okres obejmujący ostatnie cztery kwartały może pochwalić się 33. "To więcej niż połowa wpisanych do KRD. Co ciekawe, aż 10 z nich w ciągu ostatniego roku wypłaciło dywidendę" - poinformowano.

Przedstawiciele KRD zwrócili uwagę, że w gronie giełdowych dłużników nie znajdują się wyłącznie małe spółki, ale również "znane i rozpoznawalne przedsiębiorstwa o ugruntowanej pozycji w swojej branży". Wartość rynkowa 22 z nich nie przekracza 10 mln zł, a 12 mieści się w przedziale od 10 do 50 mln zł. Jak podkreślono, kapitalizację na poziomie przynajmniej 100 mln zł mają 22 firmy z listy KRD, a 10 z nich inwestorzy giełdowi wyceniają na co najmniej 1 mld zł.

Badanie "Długi spółek giełdowych" przeprowadzono wśród 428 krajowych spółek, które 20 listopada br. były notowane na głównym rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. (PAP)