W ostatnich latach rodzime przedsiębiorstwa mocno postawiły na eksport i osiągnęły duży sukces. W ciągu czterech kwartałów zakończonych w czerwcu tego roku wyeksportowaliśmy towary o wartości ponad 800 mld zł. W ostatniej dekadzie przychody ze sprzedaży na rynku zagranicznym rosną w tempie 7 proc. na rok. W 2007 r. eksport stanowił niecałe 40 proc. PKB, w poprzednim roku po raz pierwszy w historii przekroczył 50 proc. Jedną z naszych eksportowych specjalności stały się usługi. Sprzedaliśmy ich za granicą w ciągu ostatnich czterech kwartałów za ponad 200 mld zł, a roczne tempo wzrostu w ostatnich 10 latach przekraczało 10 proc.

Do stałego wzrostu sprzedaży na rynkach zagranicznych zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Ale to tylko jedna strona medalu. Drugą stanowi ekspansja kapitałowa polskich przedsiębiorstw na rynkach zagranicznych. Także w tej dziedzinie krajowe firmy robią szybkie postępy i na przejęcia, i budowę fabryk za granicą wydają coraz więcej – wg Narodowego Banku Polskiego w zeszłym roku były to 32 mld zł (ok. 20 mld z tej kwoty to efekt przesunięcia do kategorii bezpośrednich inwestycji zagranicznych części inwestycji klasyfikowanych dotychczas jako portfelowe). Generalnie jednak tych inwestycji w dalszym ciągu jest niewiele. Na koniec 2016 r. wartość zagranicznych aktywów krajowych przedsiębiorstw wynosiła 122,4 mld zł, podczas gdy wartość zagranicznych inwestycji w Polsce wynosiła 779 mld zł.

Uczestnicy kongresu będą debatować nad tym, jak z jednej strony zachęcić krajowe firmy do zagranicznej ekspansji na szerszą skalę, z drugiej – jaką dodatkową pomoc powinny otrzymać od państwa. Cele stawiamy sobie ambitne. Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju zakłada, że polskie inwestycje zagraniczne będą w 2020 r. o 70 proc. wyższe niż w 2015 r. Mamy utrzymać dotychczasowe tempo wzrostu eksportu i jednocześnie zwiększyć udział w zagranicznej sprzedaży towarów zaawansowanej techniki.

W centrum uwagi uczestników kongresu znajdzie się także sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Ta grupa firm stanowi ponad 90 proc. ogółu pracodawców i wytwarza ponad połowę produktu krajowego brutto. Także większość nowych miejsca pracy powstaje w sektorze MSP.

Przedmiotem dyskusji będzie m.in. problem prawnego i instytucjonalnego otoczenia, w którym funkcjonują tego rodzaju przedsiębiorstwa. Chodzi np. o powstający z inicjatywy przedsiębiorców we współpracy z Ministerstwem Rozwoju kodeks dobrych praktyk. To dokument, który ma regulować zasady współpracy małych i średnich przedsiębiorstw i z dużymi firmami, i z administracją państwową. W krajach wysokorozwiniętych do dobrych zwyczajów należy realizowanie części zamówień składanych przez państwowe instytucje właśnie w małych i średnich firmach. Także największe przedsiębiorstwa często wpisują do swoich kodeksów dobrych praktyk zobowiązanie do zaopatrywania się w towary i usługi w sektorze MSP. Czy tą samą drogą powinniśmy pójść w Polsce? Eksperci będą też zastanawiać się, jak pokonać nieufność, która ogranicza współpracę między dużymi i mniejszymi firmami. Jak wynika z badania przygotowanego dla Forum Współpracy Małego i Dużego Biznesu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), 79 proc. firm z sektora MSP jest przekonanych, że duże podmioty traktują je z góry i nie rozumieją specyfiki małego biznesu.

To tylko część zagadnień, o których dyskutować będą uczestnicy Kongresu 590, który 16–17 listopada odbędzie się w podrzeszowskiej Jesionce. W trakcie zeszłorocznej edycji imprezy wicepremier Mateusz Morawiecki ogłosił projekt Konstytucji dla Biznesu zawierającej wiele rozwiązań przyjaznych dla przedsiębiorców. Także w tym roku głównym celem uczestników kongresu będzie zidentyfikowanie i zaproponowanie sposobu usunięcia ograniczeń, które hamują kreatywność i ograniczają potencjał krajowych firm.