Jeśli nowe prawo wejdzie w życie, samorządy będą miały wpływ na liczbę punktów sprzedaży alkoholu - np. w konkretnych częściach miasta będą mogły decydować o ograniczeniu sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych; wyznaczą też miejsca, gdzie można spożywać alkohol.

Szymon Szynkowski vel Sęk mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej w Poznaniu, że projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi ma na celu m.in. rozwiązanie problemu dotyczącego dostępu do alkoholu w centrach miast i w kurortach. Tam te punkty sprzedaży występują w bardzo dużym natężeniu i budzą niepokoje mieszkańców w związku z zakłócaniem ładu i porządku. Powodują też degradację centrów miast, czy odpływ turystów – wskazywał polityk.

Podkreślił, że nowe prawo ma pomóc wszędzie tam, gdzie natężenie sklepów z alkoholami rodzi problemy. Chcemy dać nowe narzędzia samorządom. Nasze propozycje to nie są rozwiązania prohibicyjne, ani centralistyczne. Oddają decyzję o ich stosowaniu w ręce samorządowców, którzy najlepiej wiedzą, jak skutecznie reagować na potrzeby społeczności lokalnej" – przekonywał poznański poseł.

Nowelizacja miałaby wejść w życie 1 stycznia 2018 roku. Mamy niecałe dwa miesiące na to żeby ją uchwalić – powiedział Szynkowski vel Sęk. Jak dodał, projekt powstał po konsultacjach m.in. z producentami i dystrybutorami alkoholu, a także organizacjami zajmującymi się problematyką alkoholową, z mieszkańcami i policją.

Polityk wyjaśnił, że nowelizacja zawiera rozwiązania, które samorządy mogą swobodnie wdrażać, w zależności od potrzeb i specyfiki miasta czy gminy. Zakłada m.in. wprowadzenie rejonizacji limitów sprzedaży alkoholu. Obecnie limit punktów sprzedaży alkoholu dotyczy całego miasta, bądź całej gminy.

Jeśli w tej chwili radni obniżą limit w odniesieniu do całego miasta, poznikają sklepy monopolowe np. na osiedlach, zaś zostaną te, wywołujące problemy, w centrach miast – tłumaczył Szynkowski vel Sęk. Według niego nowe rozwiązanie pozwoli ustalić konkretną liczbę punktów sprzedaży alkoholu np. w centrum miasta. Dodatkowo wyznaczane limity będą opiniowane przez rady osiedli.

Samorządy będą miały możliwość ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Rada miasta czy gminy będzie mogła np. ustalić, że między północą a 5 rano alkohol nie będzie dystrybuowany w sklepach w centrum miasta, będzie tam za to dostępny w lokalach. To też wspomoże punktowe reagowanie w przypadku zaistnienia problemu z porządkiem – wskazywał.

Poseł PiS mówił ponadto, że nowelizacja zawiera ogólny zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych z wyłączeniem miejsc, które rada gminy, czy właściciel miejsca wskaże jako miejsce przeznaczone do tego celu.

Poznańska radna PiS Klaudia Strzelecka podkreśliła na poniedziałkowej konferencji, że samorządowcy wielu miast "czekali na takie regulacje". Dotąd radni nie mogli rozwiązać znanych im problemów. Dzięki tego typu ustawom, samorząd ma większe możliwości działania, wpływania na wygląd miasta. Takie regulacje są bardzo potrzebne. Sądzę, że będą dobrze widziane w wielu miastach, niezależnie od barw politycznych rad i prezydentów – mówiła Strzelecka.

W 2015 roku, w związku z brakiem odpowiednich regulacji prawnych, poznańscy radni zrezygnowali z ograniczenia liczby punktów sprzedaży alkoholu w mieście. Zmniejszenie ich o 300 miało przyczynić się do ograniczenia aktów wandalizmu, czynów chuligańskich i przestępczości - przede wszystkim w okolicy Starego Rynku.

Rada miasta zrezygnowała ze zmniejszenia liczby punktów z 1050 do 750 obawiając się, że wprowadzony przepis, zamiast ograniczyć dostęp do alkoholu w okolicach Starego Rynku, uderzy w sklepy z alkoholem w dzielnicach oddalonych od centrum.