Zdaniem głównego analityka Domu Inwestycyjnego Xelion Piotra Kuczyńskiego po dwóch latach rządów PiS sytuacja w gospodarce "jest niezła: bardzo niskie bezrobocie, wzrost PKB, inflacja w miarę umiarkowana, wydawałoby się, że skrajne ubóstwo znacznie zmalało z powodu świadczenia 500 plus, ale mimo wszystko obraz nie jest jednoznaczny".

W ocenie eksperta "w zeszłym roku sytuacja wyglądała dużo gorzej, bo wzrost gospodarczy był maleńki, 2 proc. to nie jest dużo". Podkreślił, że w tym roku już jest zdecydowanie lepiej, ale jego zdaniem "struktura tego wzrostu nie jest najlepsza".

Zdaniem Kuczyńskiego to dlatego, że wzrost gospodarczy nakręca przede wszystkim konsumpcja, "czyli to, co my wydajemy: 500 plus, wzrosty płacy minimalnej, emerytur itd.", bo - jak tłumaczył - "mnóstwo pieniędzy poszło do ludzi i to podkręciło wzrost gospodarczy".

Zdaniem eksperta "na razie kuleją inwestycje, kuleje wydawanie środków unijnych, bo minęło pół perspektywy budżetowej, a wydaliśmy 30 proc. tylko. Zostało jeszcze 70 proc. na następne pół".

Kuczyński liczy jednocześnie, że ta sytuacja niedługo się zmieni. Te inwestycje powinny ruszyć, myślę, że w 2018 i w 2019 roku zobaczymy skumulowanie tych wydatków inwestycyjnych, co dodatkowo podkręci wzrost gospodarczy - prognozował.

Jego zdaniem, w tych latach wzrost gospodarczy sięgnie ok. 4 proc. To oczywiście ludziom niewiele mówi, bo PKB się do kieszeni nie wkłada, ale ze sporymi, dużymi wzrostami płac. No i wyższą inflacją - tłumaczył.

Patrząc z dzisiejszej perspektywy na dokonania rządu Kuczyński podsumował: Jak powiedziałem nie jest to jednoznaczny obraz, który można by było na skali sześciostopniowej jeżeli chodzi o gospodarkę powiedzieć, powiedziałbym że jest tak 4 plus minus.