- Ustawa o regulatorze cen wody jest przygotowywana dlatego, że samorządy pod pretekstem zmiany Prawa wodnego próbują podnosić ceny wody. Chcemy więc wprowadzić regulatora cen wody, na wzór Urzędu Regulacji Energetyki, żeby nie było pretekstu do podwyżek. Nie ma bowiem podstaw do tego, żeby cena wody rosła - wyjaśnił Kowalczyk w rozmowie z PAP.

Jak powiedział, projekt jest już gotowy. - Przygotowaliśmy go wspólnie z UOKiK-iem. Gospodarzem będzie pewnie Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Powołanie regulatora nastąpi w drodze ustawy. Chcę, by rząd przyjął ten projekt do końca października, a regulator zaczął działać od nowego roku - wskazał szef SKRM.

Wcześniej wiceminister środowiska Mariusz Gajda wyjaśniał, że regulator zostanie wprowadzony w drodze nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków.

- Regulator będzie działać w "Wodach Polskich" przy 11 Regionalnych Zarządach Gospodarki Wodnej, na wzór URE (Urzędu Regulacji Energetyki). Zatwierdzać będzie ok. 2 tys. taryf dla przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych - poinformował Gajda. Taryfy zatwierdzane będą na okres 3-5 lat - dodał.

Zgodnie z przyjętym Prawem wodnym, taryfy za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków od mieszkańców mają się nie zmienić w 2018 i 2019 roku.