Taki wymóg przewiduje projekt dyrektywy przedstawiony wczoraj przez Komisję Europejską. Po aferze Panama Papers, która ujawniła sposoby spółek na ukrywanie swoich dochodów i majątku w rajach podatkowych, Bruksela postanowiła zabrać się do pośredników odgrywających kluczową rolę w bezprawnym procederze.

Obowiązek zgłaszania wątpliwych praktyk optymalizacyjnych obejmie nie tylko doradców podatkowych, lecz także kancelarie prawne, księgowych i banki. Wszystko po to, aby zidentyfikować tych, którzy wymyślają i ułatwiają swoim klientom wykorzystywanie skomplikowanych transgranicznych sieci tajnych spółek, funduszy, trustów i fundacji do unikania opodatkowania.

Podejrzane plany optymalizacyjne będą musiały być zgłoszone organom skarbowym najpóźniej na pięć dni przed wdrożeniem ich w życie. – Na ten moment administracja skarbowa jest zawsze o krok za podatnikiem. Schematy optymalizacyjne musi dopiero odkrywać na etapie kontroli – zauważa Przemysław D. Antas, radca prawny w Antas Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych.

Bruksela ostatecznie porzuciła pomysł zdefiniowania tego, czym dokładnie jest „agresywny plan podatkowy”, uznając, iż doradcy podatkowi są na tyle kreatywni, że i tak szybko dostosowaliby wymyślane przez siebie konstrukcje optymalizacyjne do kolejnych obostrzeń. Zamiast tego stworzono wykaz wyróżników, które mają pozwolić łatwiej zidentyfikować nieuczciwe praktyki.

Na czarnej liście znalazły się m.in. wykorzystanie strat do zmniejszenia zobowiązań podatkowych (włączono w to transfer strat do innej jurysdykcji) czy korzystanie ze specjalnych systemów podatkowych. Wzbudza to ogromne wątpliwości ekspertów podatkowych. – Mam nadzieję, że Komisji Europejskiej nie chodzi np. o polskie strefy ekonomiczne, w których jest zwolnienie z CIT, bo wtedy doszlibyśmy do absurdu – zaznacza Agnieszka Tałasiewicz, partner w dziale doradztwa podatkowego EY. Podkreśla, że wykorzystanie strat w celu zmniejszenia opodatkowania stanowi normalny mechanizm przewidziany w wielu systemach.