Podczas spotkania z dziennikarzami Naimski odniósł się do kryzysu w Zatoce Perskiej. Kilka państw tego regionu zerwało stosunki dyplomatyczne z Katarem, oskarżając go o wspieranie terroryzmu. Chodzi o Arabię Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Bahrajn, Jemen, Libia i Malediwy, do których w sobotę dołączyła Nigeria. Na znak solidarności z monarchiami Zatoki Perskiej Gabon potępił Katar za "brak walki z terroryzmem", a Senegal zapowiedział, że wycofa swego ambasadora z Dauhy.

Państwa te zablokowały połączenia morskie, lotnicze i zamknęły jedyną granicę lądową Kataru z Arabią Saudyjską. Izolujące Katar kraje zarzucają mu wspieranie terroryzmu oraz walczących w regionie szyickich milicji popieranych również przez Iran.

Tymczasem w połowie czerwca w terminalu LNG w Świnoujściu spodziewany jest gazowiec przewożący kolejną dostawę w ramach długoterminowej umowy PGNiG z Qatargas.

Jak powiedział Piotr Naimski, strona polska sprawdzała, czy statek został przepuszczony przez Kanał Sueski. Został przepuszczony - powiedział.

Jak dodał, Qatargas jest "bardzo dobrym partnerem biznesowym". Mam nadzieję, że ta kwestia zostanie rozwiązana, że długoterminowe kontrakty będą przez Qatargas realizowane - powiedział.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo na mocy dwóch kontraktów z państwową firmą Qatargas kupuje w emiracie skroplony gaz ziemny, który trafia statkami do terminalu LNG w Świnoujściu. Od 2018 r. dostawy z Kataru dla PGNiG mają wynosić ok. 2,7 mld m sześc. gazu rocznie.