Prezes NBP pojawił się na forum w godzinach popołudniowych. W krótkim wystąpieniu poinformował m.in., że przygotowany jest już projekt ustawy, dotyczący integracji NBP z KNF i jest on już w Sejmie. Grupa posłów tym się zajęła i on czeka na decyzję, już nie moją czy KNF, tylko legislatora - mówił Glapiński.

Przekonywał, że taka integracja, której potrzebę podnosił od początku urzędowania, nie jest w tej chwili sprawą pilną, ale ona "umocniłaby cały system regulacji w Polsce". Zawsze bowiem trzeba się liczyć z tym "że przyjdzie gorszy czas", a wtedy umocnienie nadzoru będzie potrzebne. Połączylibyśmy mikro z makro, działalibyśmy całościowo na system - przekonywał.

Zapewniał zarazem, że oczywiście między nim, a szefem KNF jest pełne zaufanie, ale chodzi o sprawniejsze mechanizmy decyzyjne. Ja swoją lekcję odrobiłem, KNF odrobił, potrzebna jest decyzja, by to zrobić - mówił. Przyznał zarazem, że z takimi procesami łączenia instytucji "w demokracji zawsze jest kłopot". Im lepsza demokracja, tym kłopot jest większy - zaznaczył.

Glapiński mówił też zebranym na forum bankowcom, że dziś "stabilność sektora jest wzorowa", a polski system bankowy jest najnowocześniejszy w Europie. Jedyną "zadrą" może być kwestia frankowych kredytów hipotecznych. Jednak, jak mówił "jesteśmy w trakcie wyciągania tej zadry".

Przyjęliśmy po wielu dyskusjach i przymiarkach rozwiązanie regulacyjne, a nie ustawowe, co okazało się wszech miar słuszne, no i zbliżamy się do momentu, kiedy to zacznie działać - powiedział.

Zwracał uwagę, że te mechanizmy regulacyjne zostały przygotowane także w konsultacji ze Związkiem Banków Polskich i niedawno przedstawione prezydentowi Andrzejowi Dudzie. W najbliższym czasie zostanie to zaprezentowane publicznie, podczas "pogłębionej" konferencji prasowej.

Glapiński zwracał uwagę, że NBP nie musiał włączać się do rozwiązania tego problemu, bo nie ma w tej sprawie "żadnego zobowiązania". Kredyty frankowe nie są bowiem zagrożeniem dla stabilności finansów państwa, są "dobrze spłacane i bezpieczne".

Interwencja ta, dodał, była jednak potrzebna z punktu widzenia ogólnospołecznego. Bo banki powinny być instytucjami zaufania publicznego, a bankowcy nie powinni być nazywani "banksterami". Włączyliśmy się w ten proces, by nadać temu spokojne ramy - podkreślał prezes NBP.

Zapewniał, że działania w tej sprawie są "konserwatywne, krok po kroku". Mam nadzieję, że w tym roku powietrze z tego problemu zacznie schodzić - podkreślił.

Gospodarz forum, prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz mówił, że środowisko bankowe początkowo przypatrywało się nowemu prezesowi NBP, ale po jego pierwszych decyzjach pojawiło się przekonanie, że "sprawy będą szły w dobrym kierunku".

Glapiński mówił, że "wszyscy tworzymy bankową rodzinę" i "jest poczucie wspólnych celów". Myślę, że nikt nie wątpi w niezależność banku centralnego - powiedział. To jest w Polsce święta tradycja, że opłaca się mieć silny, niezależny bank centralny - dodał.

Na początku forum Pietraszkiewicz mówił, że sektor boryka się także z szeregiem problemów. Obniża się np. poziom kredytów, udzielanych przez banki, także efektywność banków bardzo istotnie spadła, a przyczynił się do tego np. podatek bankowy.

List do uczestników forum wystosował wicepremier Mateusz Morawiecki, a odczytał go wiceminister finansów Leszek Skiba. W liście Morawiecki zapewniał m.in., że rząd traktuje sektor bankowy "jako ważny element finansowania gospodarki".