Nie ma dla polskiego rządu większego priorytetu niż rozwój, od tego zależy nasza przyszłość, od tego zależy, czy Polska będzie czempionem nie tylko Europy, ale i gospodarki światowej - mówiła premier, otwierając krynicki panel na temat narodowych czempionów w gospodarce. W dzisiejszym świecie liczy się to, kto jest silniejszy, a ta siła mierzona jest przede wszystkim w skali i potencjale gospodarczym - przekonywała Beata Szydło.

Chcemy, by ci, którzy dzisiaj są małymi, stawali się średnimi, a średni dużymi. Natomiast duże firmy - firmami o zasięgu globalnym. To najprostsze, najbardziej skrótowe pokazanie, którą drogą idziemy - zaznaczyła.

Zwróciła uwagę, że autorem tej filozofii w jej rządzie jest minister finansów Paweł Szałamacha. To pokazuje, że filozofia i podejście obecnego rządu do przedsiębiorców i gospodarki również się zmienia, bo do tej pory ministrowie finansów byli tymi, którzy byli hamulcowymi, a nasz minister finansów, razem z ministrem rozwoju, mają dbać o to, by rozwój był szybszy, mali stawali się średnimi, średni dużymi, a duże firmy podbijały świat - mówiła szefowa rządu.