Zespół analityków PKO Banku Polskiego podkreśla, że pierwszym skutkiem wyniku na "tak" w referendum jest "gwałtownie podwyższona awersja do ryzyka i zmienność na rynkach finansowych", w tym wyraźne osłabienie złotego wobec dolara i euro oraz wzrost rentowności obligacji skarbowych.

Jak dodają, by stabilizować notowania polskiej waluty resort finansów może zdecydować się na sprzedaż większej części posiadanego zasobu obcych walut (ok. 7 mld euro). Mniej prawdopodobne są interwencje NBP, o ile kurs EUR/PLN nie wzrośnie znacznie powyżej 4,50. Bank centralny może natomiast zasilać krajowy sektor bankowy w dodatkową płynność potrzebną do finansowania portfela kredytów walutowych - ocenili.

Analitycy prognozują, że w związku z dużą niepewnością, co do przebiegu procesu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE można również oczekiwać, że w najbliższym czasie pogorszą się wskaźniki koniunktury dla przedsiębiorstw i konsumentów zarówno w najważniejszych światowych gospodarkach (strefa euro i USA), jak i w naszym regionie, w tym w Polsce.

W dłuższych horyzoncie (1-3 lat) Brexit może doprowadzić do obniżenia ścieżki wzrostu gospodarczego w Polsce (...) Szacujemy, że bezpośrednie negatywne skutki Brexitu mogą kosztować polską gospodarkę potencjalnie do 1 proc. PKB w pierwszym roku po maksymalnym wpływie Brexitu na brytyjską gospodarkę. Negatywne skutki byłyby głównie efektem zmian w handlu zagranicznym. Wielka Brytania jest ważnym partnerem handlowym polski. Szacujemy, że całkowity wpływ Brexitu poprzez spadek brytyjskiego popytu na polski eksport towarów i usług obniżyłby polskie PKB o 0,5 pp (przy założeniu, że spadek brytyjskiego PKB o 1pp obniża tempo wzrostu polskiej gospodarki o 0,2pp). Wpływ kanału handlowego byłby jeszcze większy (o 0,1pp), gdyby przywrócone zostały bariery celne. Wprowadzenie potencjalnych ograniczeń w dostępie do brytyjskiego rynku usług mogłoby dodatkowo obniżyć polski eksport usług (ponad efekt popytowy), co obniżyłoby dynamikę polskiego PKB o 0,1-0,2pp - ocenili eksperci.

Podobnie uważają analitycy z Raiffeisen Polbank, którzy zwracają uwagę, iż rozstrzygnięcie referendum przynosi ucieczkę od ryzyka, a zyskują tzw. bezpieczne przystanie, jak złoto, jen, czy frank. Tracą aktywa postrzegane za bardziej ryzykowne (w tym PLN), a przede wszystkim brytyjski funt - dodali.

Analitycy zwrócili uwagę, że w piątek kurs EUR/PLN przekroczył poziom 4,50, EUR/USD spadł pod 1,10, funt tracił nawet ponad 10 proc. do dolara, kontrakty na brytyjski indeksy giełdowy FTSE100 zniżkują o ponad 8 proc., a cena złota wzrasta o ponad 60 USD.

Eksperci zwracają uwagę, że piątek będzie dniem oświadczeń i deklaracji ze strony przedstawicieli banków centralnych oraz rządów, które będą próbowały stabilizować sytuację na rynkach finansowych i ograniczać obawy inwestorów między innymi poprzez interwencje na rynkach walutowych. Najtrudniejszym zadaniem może być jednak ograniczanie negatywnych efektów silnego wzrostu niepewności na zachowania konsumentów i firm. Kolejna fala spowalniania i tak już niemrawej aktywności inwestycyjnej w Europie ponownie postawić może pod znakiem zapytania ożywienie gospodarcze w Europie - ocenili.

Raiffeisen Polbank twierdzi, że dla polskiej gospodarki Brexit może oznaczać ryzyko utraty części funduszy unijnych oraz ograniczenie inwestycji przedsiębiorstw.

GPW na wynik referendum w Wielkiej Brytanii zareagowała spadkami głównych indeksów. Ok. godzinie 9.20 WIG20 spadł o 7,19 proc. i wyniósł 1720,47 pkt., WIG30 spadł o 7,01 proc. i wyniósł 1919,84 pkt., mWIG40 spadł 7,53 proc. i wyniósł 3255,39 pkt., a WIG zanotował spadek o 7,59 proc. do 43271,73 pkt.

Ok. godz. 9.30 euro kosztowało 4,45 zł, dolar - 4,01 zł, frank szwajcarski - 4,12 zł, a funt - 5,52 zł.