Oczywiście, że nie powinien - powiedział Kowalczyk w TVN24BiŚ pytany, czy w przypadku cięcia ratingu przez Moody's minister finansów powinien podać się do dymisji.

Nawet, jeśli dojdzie (do obniżki ratingu - PAP), to będzie to faktycznie nie powód ekonomiczny, tylko powód czysto polityczny. Żadnej winy ministra finansów nie można się doszukać. Powodów gospodarczo-ekonomicznych nie ma. Natomiast czasami agencje podejmują decyzje polityczne - dodał.

Kowalczyk ocenia, że w przypadku cięcia ratingu "drobna korekta" w przypadku giełdy czy w przypadku kursów walutowych jest możliwa.

"Z tym, że ona powinna się wyrównać. Tak, jak się wyrównała po pierwszym obniżeniu ratingu. Stąd oczywiście nie należy jutro wypuszczać obligacji i zabezpieczać i sprzedawać zadłużenia skarbu państwa. To oczywiste, ale akurat to zabezpieczenie długów jest już zrobione na kilka miesięcy. Jeśli nawet się zdarzy wahnięcie kursu, to będą dyskusje czysto teoretyczne" - powiedział minister.

Bardzo chwilowe będzie osłabienie, później będzie to powrót do normy" - dodał.