Wzrost gospodarczy w 2016 r. będzie minimalnie wyższy niż rok wcześniej – wynika z prognoz analityków zebranych przez DGP. – W całym roku PKB według naszych prognoz urośnie o 3,8 proc. Czy to się sprawdzi, zależeć będzie głównie od ostatecznych rozstrzygnięć po stronie fiskalnej. Bez uwzględnienia fiskalnego impulsu wzrost byłby pewnie bliżej 3 proc. – uważa Marta Petka-Zagajewska, główna ekonomistka Raiffeisen Bank Polska.

Należy ona do największych optymistów, jeśli chodzi o przewidywania wzrostu. Pesymiści, np. analitycy Credit Agricole, spodziewają się, że dynamika PKB spowolni do 2,7 proc. Zdaniem Petki-Zagajewskiej czynnikiem, który w drugiej połowie roku będzie wyraźnie wspomagał konsumpcję, a więc i wzrost PKB, będzie rządowy program dopłat na dzieci 500+. Analitycy Credit Agricole zgadzają się, że wydatki z budżetu będą sprzyjać wzrostowi. Bez nich tempo wzrostu PKB byłoby jeszcze niższe.

Ekonomiści oceniają, że utrzymywać się będą korzystne dla pracowników trendy na rynku pracy.

– Zejście ze stopą bezrobocia poniżej 9 proc. jest bardzo prawdopodobne. Ostatnie badania wskazują, że prognozy netto zatrudnienia są najwyższe od IV kwartału 2011 r. Najbardziej optymistyczne perspektywy dotyczące zatrudnienia odnoszą się do sektorów produkcji przemysłowej i budownictwa – podkreśla Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale w Polsce.

Wzrostowi zatrudnienia towarzyszyć będą podwyżki płac, a inflacja nie będzie ograniczać siły nabywczej naszych wynagrodzeń i świadczeń. W końcu roku ceny mogą być o 1,4 proc. wyższe niż w grudniu 2015 r., ale inflacja średnioroczna wyniesie 0,6 proc. Jeszcze trzy miesiące temu analitycy spodziewali się, że będzie dwa razy wyższa.

Żaden z ankietowanych przez nas ekspertów nie spodziewa się w tym roku podwyżki stóp procentowych. Większość prognozuje obniżki. Analitycy są zdania, że w stosunku do euro złoty może się w tym roku nieco wzmocnić, ale lekko straci w stosunku do dolara.