– Nie bójcie się, jesteśmy nastawieni na gospodarkę i przedsiębiorczość – z takim przesłaniem kandydatka PiS na premiera przyjechała do Krynicy wyłożyć swoje ekonomiczne kredo. To ma być priorytet jej ugrupowania, jeśli utworzy rząd po jesiennych wyborach. Diagnoza PiS jest następująca: w Polsce nastąpiła zmiana aspiracji i oczekiwań dotyczących poziomu życia. Punktem odniesienia nie jest już PRL, ale bogate państwa Zachodu, i to muszą brać pod uwagę rządzący. Do tego Polska ma 10 lat na wykorzystanie szansy, jaką daje ostatnia duża transza unijnych pieniędzy. To ostatnia chwila, by przestawić polską gospodarkę na nowe tory i uniknąć rysujących się zagrożeń, takich jak pułapka średniego dochodu i kłopoty demograficzne. Jeśli Polska ma być jednym z europejskich czempionów i jedną z najlepszych gospodarek Europy, to nie ma innej drogi. Albo wykorzystamy szansę i postawimy na nowoczesne technologie, badania i rozwój i będziemy liderami, albo staniemy się państwem na peryferiach – mówiła Beata Szydło.

By ten cel zrealizować, partia Jarosława Kaczyńskiego chce zjednać sobie przedsiębiorców. – Państwo musi być partnerem biznesu, a biznes partnerem państwa. Jak to ustawimy prawidłowo, możemy najbliższą dekadę wykorzystać – podkreślała Szydło w swoim wystąpieniu na Forum. Zapewniała jednocześnie, że to stereotyp, że PiS nie lubi biznesu. Przedsiębiorcy usłyszeli, że w administracji muszą zostać dokonane zmiany . Symbolem ma być fakt, że jeśli Bata Szydło zostanie premierem, to Rada Gospodarcza przy premierze składająca się dziś, jak mówiła, z analityków z dużych banków i teoretyków, zostanie uzupełniona o praktyków, czyli przedsiębiorców.

Wspierany ma być polski kapitał. Program PiS zakłada uruchomienie tanich kredytów dla firm, gwarancje kredytowe, ulgi inwestycyjne na nowe technologie i nie wyklucza innych preferencji. Prawo zamówień publicznych miałoby być tak zmienione, by w danym samorządzie 40 proc. zamówień było kierowane do lokalnych małych i średnich firm. – Nie chcemy być montownią, mamy kadrę fachowców, trzeba odwrócić obecne trendy, że 60 proc. naszego eksportu jest wytwarzane w Polsce, ale nie przez polskie firmy – mówiła Szydło.

Jednocześnie wiceprzewodnicząca zapewniała, że rząd nie będzie odwracał się plecami do inwestorów z zagranicy, choć nie każdy będzie serdecznie witany. – Za nami jest etap, kiedy cieszyliśmy się, że inwestorzy z zagranicy wybudują kolejny supermarket – podkreślała.

W sprawie kontaktów na linii urząd – przedsiębiorca Beata Szydło zapowiedziała wprowadzenie jasnego i stabilnego prawa i zmianę podejścia w administracji, zaproponowała np., żeby przedsiębiorca chcący załatwić coś w urzędzie dostał opiekuna, który pomoże mu załatwić wszystkie sprawy. – Ze słownika urzędników i polityków musi zniknąć wyrażenie „nie da się – mówiła.

Jednocześnie PiS liczy na wzrost wynagrodzeń Polaków, co ma pomóc osiągnąć główny cel: sprostanie aspiracjom Polaków. To może być kwestia, która będzie budziła opory przedsiębiorców, dlatego Beata Szydło uważa, że powinien zostać zawarty pakt dla wzrostu wynagrodzeń wynegocjowany przez rząd ze stroną społeczną. Nie wykluczyła wprowadzenia minimalnego godzinowego wynagrodzenia za pracę.

W wielu punktach, o których mówiła wiceprezes PiS, nie znamy szczegółów rozwiązań, harmonogramu ich wprowadzania czy wyliczenia skutków finansowych proponowanych działań. Możliwe, że PiS pokaże je na sobotniej konwencji, prawdopodobnie dowiemy się wtedy np., jak będzie wyglądał podatek bankowy.

Sobotnia konwencja będzie korespondencyjnym pojedynkiem z PO, która pierwsza ogłosiła, że w tę sobotę zaprezentuje swój program. W Krynicy PiS pokazało na pewno, że zależy mu na zdobyciu władzy i chce rozwiać obawy przedsiębiorców. Potwierdzać to miała obecność polityków tego ugrupowania; poza Beatą Szydło Forum otworzył wywodzący się z tej partii prezydent Andrzej Duda, nagrodę Człowieka Roku 2014 Forum odebrał Jarosław Kaczyński. Politycy z tej partii byli widoczni w panelach i na krynickim deptaku. PO chce nadrobić swoją skromną obecność w Krynicy. Dziś na Forum ma się pojawić premier Ewa Kopacz.