Jeszcze większą przewagę Polska ma w pierwszej setce, wynika z zestawienia grupy Coface dla DGP. Znalazło się w niej 39 krajowych firm wobec 15 czeskich i 11 węgierskich. Dominujemy również w rankingach branżowych. Udział naszych firm w przychodach jest największy w 10 na 12 sektorów, na jakie dzielą gospodarkę twórcy TOP 500. Wyjątki to przemysł motoryzacyjny i środków transportu, gdzie wyprzedzają nas Czesi, a także przemysł mechaniczny i precyzyjny, gdzie przodują Węgrzy.

Tak się składa, że dwie branże, w których polskie firmy nie są środkowoeuropejskimi liderami, wyróżniły się w minionym roku skalą poprawy wyników. Przychody przemysłu motoryzacyjnego urosły o 10 proc., przekraczając 100 mld euro, a zyski zwiększyły się o ponad trzy czwarte – do niemal 4 mld euro. To w dużej mierze efekt wzrostu popytu na samochody w Europie. Liczba rejestracji nowych samochodów w minionym roku zwiększyła się pierwszy raz od 2007 r. Z kolei producenci wyrobów mechanicznych i precyzyjnych poprawili przychody o 9 proc., do 9,5 mld euro, zaś ich zyski skoczyły o 170 proc., do 134 mln euro. Na pocieszenie: największym, 29-proc. wzrostem przychodów w przeliczeniu na euro wykazała się branża obuwniczo-tekstylna. W dużej mierze odpowiadają za to firmy LPP i CCC.

Większość pozostałych sektorów, nawet jeśli zdołała w minionym roku zwiększyć obroty, to równocześnie zmagała się ze spadkiem zysków. Nic dziwnego: wprawdzie główny odbiorca środkowoeuropejskiego eksportu, czyli strefa euro, wyszedł w minionym roku z recesji, ale rósł w tempie nieprzekraczającym 1 proc. A nasz region przeżył lekkie spowolnienie.