W propozycji Brukseli zabrakło pomysłu o wspólnych zakupach gazu, za którym opowiadała się Polska. Podczas czwartkowych rozmów do końca toczył się bój o kwestie większej przejrzystości umów gazowych.

Ten ostatni element jednak ostatecznie zyskał zielone światło unijnych przywódców.

Choć projekt unii energetycznej jest mniej ambitny niż ten proponowany przez Donalda Tuska jeszcze jako szefa polskiego rządu, obecny szef Rady powiedział, że jest z niego zadowolony. To jest dużo więcej niż ktokolwiek mógł się spodziewać, zanim ten plan powstał, i to jest dużo mniej niż mi się marzyło, jak go przedstawiałem jeszcze jako polski premier. Tu zawsze jest tak, że to, co się uzyskuje, jest zawsze jakimś kompromisem, ale ja oceniam - zarówno z perspektywy autora wstępnej wersji, jak i szefa Rady Europejskiej - że to jest naprawdę duży sukces i bardzo się cieszę - powiedział Donald Tusk.

To jeszcze nie koniec rozmów na temat unii energetycznej. Jej ostateczny kształt wyklaruje się podczas negocjacji państw członkowskich z Parlamentem Europejskim. 

CZYTAJ TEŻ: Donald Tusk zadowolony z rezultatów szczytu Unii Europejskiej w Brukseli>>>