Komisja Europejska oczekuje, że nie będzie zakłóceń w dostawach gazu przez Gazprom. Prezes rosyjskiego koncernu Aleksiej Miller ostrzegł dziś, że w ciągu dwóch dni może dojść do wstrzymania dostaw gazu na Ukrainę, gdyż Kijów nie dokonał przedpłaty za surowiec. Jak dodał Miller, stworzy to poważne ryzyko dla tranzytu gazu do Europy.

Komisja Europejska oczekuje pełnej realizacji pakietu zimowego (porozumienia w sprawie dostaw gazu w okresie zimowym) zarówno przez Rosję jak i Ukrainę. Według naszych obecnych informacji przepływ gazu do Europy jest normalny i liczymy, że dostawy nie zostaną zaburzone przez sytuację na wschodniej Ukrainie - powiedziała rzeczniczka Komisji ds. energii Anna Kaisa Itkonen.

Rzeczniczka dodała , że Komisja przygląda się także poważnym zarzutom przedstawionym przez ukraińską firmę Naftohaz dotyczącym niewywiązywania się przez Gazprom z podjętych zobowiązań oraz bezpośredniego dostarczania gazu przez rosyjski koncern na tereny Donbasu. Obecnie sprawdzamy te informacje, potrzebujemy więcej danych zanim przedstawimy własna ocenę tej sytuacji. Jest to jednak niełatwe ze względu na naturę zarzutów oraz to, że domniemane dostawy gazu miały nastąpić na terenach znajdujących się poza kontrolą ukraińskiego rządu - powiedziała Itkonen.

Pod koniec października, przy mediacji Komisji Europejskiej, Ukraina i Rosja zawarły porozumienie w sprawie dostaw gazu. Ustalono wtedy warunki dostaw w okresie zimowym oraz wstępną cenę surowca. 

ZOBACZ TAKŻE: Komisja Europejska zapowiada szybkie decyzje przeciwko Gazpromowi>>>