Dwóch przedstawicieli Gazpromu stanie przed szwajcarskim sądem za łapówkarstwo. Sprzedawali miejsca przy budowie gazociągu jamalskiego z Rosji do Niemiec przez Polskę. Handlowali też zleceniami na jego budowę. Zdobyte pieniądze prali w spółkach z siedzibą na Cyprze.
Według dziennika Tages Anzeiger szwajcarska prokuratura ustaliła, że w latach 2004 - 2006 Bogdan Bedzoliak i Aleksandr Sajchedinow brali łapówki od szwajcarskiego koncernu ABB i niemieckiego Siemensa w zamian za zlecenia przy budowie. Wyprowadzili też z kasy Gazpromu pieniądze o wartości 2 do 3 procent dostaw gazu tym rurociągiem.

Bogdan Bedzoliak do roku 2008 zasiadał w zarządzie Gazpromu. Otrzymał między innymi nagrodę od Władimira Putina. Obecnie jestw zarządzie Blue Streamu - rurociągu z Rosji do Turcji przez Morze Czarne. Drugi oskarżony jest jednym z szefów magazynów gazowych rosyjskiego koncernu. Szwajcarski wymiar sprawiedliwości zajął konta obu Rosjan w 2010 roku. Podejrzanych w tej sprawie jest również dwóch innych obywateli Rosji, którzy mieli opracować system przekazywania łapówek.

Skandal łapówkarski - to ciąg dalszy afery, o której głośno było w ubiegłym roku. Szwajcarska prokuratura prowadziła wówczas postępowanie wobec spółki Siemens, oskarżonej o korumpowanie menedżerów Gazpromu w zamian za kontrakty na dostawę turbosprężarek do gazociągu jamalskiego. Siemens przyznał się do naruszenia przepisów i za zamknięcie postępowania zwrócił budżetowi Szwajcarii 10,6 mln dol. uzyskane nielegalnie. Zapłacił również grzywnę w wysokości 125 tys. szwajcarskich franków, przekazaną na rzecz Czerwonego Krzyża.

ZOBACZ TAKŻE: Putin rezygnuje z South Stream. To kara dla Unii?