Marek Sawicki mówi o unijno - rosyjskiej wojnie gospodarczej i zapowiada walkę o odszkodowania dla rolników. Minister rolnictwa wskazuje, że największym problemem nie są jabłka, o których zrobiło się ostatnio głośno, bo one będą sprzedawane dopiero za kilka miesięcy. Główny kłopot jest z produktami zbieranymi obecnie, jak papryka, kalafior, czy kapusta. Tych warzyw już nie da się sprzedać i będzie trzeba je biodegradować. Za te zbiory rolnikom należą się odszkodowania - uważa Marek Sawicki.

Szef resortu rolnictwa zapowiada, że w sprawie rekompensat jutro spotka się specjalny zespół z udziałem przedstawicieli organizacji producenckich i samorządu rolniczego. We wtorek o pieniądzach dla rolników Marek Sawicki będzie rozmawiał we wtorek w Brukseli z unijnym komisarzem ds. rolnictwa Dacianem Ciolosem. Na tym spotkaniu powinny się pojawić pierwsze informacje na temat możliwych odszkodowań.  Minister rolnictwa mówi też o batalii z Rosją na forum Światowej Organizacji Handlu. Skargę do WTO Marek Sawicki już przekazał ministrowi gospodarki Januszowi Piechocińskiemu.