Rosyjskie firmy odczuwają negatywne skutki zachodnich sankcji. Poinformował o tym szef koncernu naftowego "Łukoil" Wagit Alekperow. Rosyjski biznesmen w wywiadzie dla dziennika "Wiedomosti" stwierdził, że kryzys ukraiński spowodował obniżenie ratingów największych rosyjskich przedsiębiorstw.

Alekperow przewiduje, że w dłuższej perspektywie notowania rosyjskich firm mogą jeszcze spaść. W jego opinii odbije się to w pierwszej kolejności na tych, którzy wystawili akcje swoich przedsiębiorstw na światowe giełdy. W trudnej sytuacji jest także Gazprom. Dziś agencja Interfax poinformowała, że kierownictwo koncernu przewiduje kłopoty finansowe spowodowane zadłużeniem Ukrainy. Kijów jest winien Gazpromowi 4,5 miliarda dolarów, o tyle rosyjska firma będzie musiała zwiększyć swoje zabezpieczenia finansowe, a to niekorzystnie odbije się na jej notowaniach.

Sankcje gospodarcze, ale przede wszystkim polityczne odczuwają także rosyjskie instytucje kultury. Część międzynarodowych przedsięwzięć, takich jak festiwale filmowe, targi książki czy wystawy jest bojkotowana przez zachodnich artystów.