Kolejna runda negocjacji i kolejne fiasko. Spotkanie w Brukseli między przedstawicielami Rosji, Ukrainy i Komisji Europejskiej nie przyniosło rezultatów. Celem rozmów było rozwiązanie sporu między Moskwą a Kijowem dotyczącego długu wobec Gazpromu i opłat za gaz , znacznie podwyższonych w ostatnich miesiącach.

Zdaniem europosła Jerzego Buzka wysokie ceny gazu narzucone Ukrainie nie mają żadnego uzasadnienia. Według niego, fiasko rozmów nie jest dobrym znakiem:
Brak porozumienia wydaje się bardzo groźny, bo to jest kontynuacja polityki nacisków, które nie mogą mieć miejsca w społeczności międzynarodowej, stosowania siły w negocjacjach i rozwiązaniach międzynarodowych co widzieliśmy w drastyczny sposób w przypadku Krymu, a teraz widzimy w zaoferowaniu tak wysokich cen za gaz - powiedział Buzek. Jak dodał, dla Ukrainy niemożliwe jest przyjęcie wysokich cen ze względu na bardzo trudną sytuację gospodarczą.

Dotychczas obowiązująca cena za gaz to 485 miliardów dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Podczas środowej rundy negocjacji Rosja zaproponowała obniżenie jej o 100 dolarów. Ukraina na takie rozwiązanie się jednak stanowczo nie zgadza i zapowiada skierowanie sprawy do sądu arbitrażowego w Sztokholmie.