Wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński uważa, że dyskusja o wejściu do strefy euro jest potrzebna, jednak należy się z nią wstrzymać do wyborów parlamentarnych. Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego odniósł się w ten sposób do propozycji prezydenta Bronisława Komorowskiego złożonej we wczorajszym orędziu przed Zgromadzeniem Narodowym.

Janusz Piechociński przypominał w radiowej Trójce, że należy pamiętać, że do przyjęcia euro niezbędne jest zapewnienie odpowiedniej większości sejmowej. - Dzisiaj jest wymóg konstytucyjny i wydaje się, że w tym składzie parlamentu nie ma co zaczynać dyskusji o wejściu do euro, skoro wiemy, że prawie połowa głosów jest przeciwna temu wejściu - wyjaśnił.

Janusz Piechociński zaznaczył, że PSL jest pragmatyczne w kwestii walutowej i uważa, że Polska powinna wejść do strefy euro ze sprawną, konkurencyjną gospodarką, z nowymi technologiami, przemysłem nowej generacji i sprawnymi instytucjami. Wtedy nie powtórzymy błędów na przykład Słowenii - zaznaczył wicepremier.