Trwa skromna rządowa kampania na ten temat. Opiera się głównie na stronie internetowej: www.emerytura.gov.pl oraz informacjach dostępnych w oddziałach ZUS. Informacje pojawiają się też w mediach publicznych. One też są bardzo skromne. Odsyłają jedynie do strony internetowej i przypominają, że ubezpieczeni mają wybór. Prostota kampanii wynika głównie z zakazu reklamowania Otwartych Funduszy Emerytalnych. Zakaz ten obowiązuje do końca lipca czyli do zakończenia terminu wyboru sposobu oszczędzania na przyszłą emeryturę.

Możliwość wyboru pojawiła się w związku ze zmianą przepisów dotyczących systemu emerytalnego, która weszła w życie 1 lutego tego roku. Oprócz zlikwidowania obowiązku przynależności do OFE nowe przepisy przewidziały przekazanie 51,5 procent oszczędności zgromadzonych w OFE do ZUS. OFE nie będą mogły inwestować w obligacje Skarbu Państwa, będą mogły natomiast kupować inne papiery wartościowe, między innymi akcje. Ustawa wprowadza limit obowiązkowych inwestycji w akcje. W tym roku wyniesie on 75 procent. Każdego roku będzie malał o 20 punktów procentowych i dopiero w 2018 roku w ogóle go nie będzie.

Jak tłumaczył minister finansów Mateusz Szczurek, pozostawienie limitów inwestycyjnych dla Otwartych Funduszy Emerytalnych ma zapobiec niepotrzebnym zaburzeniom na rynku giełdowym.

Nowe przepisy mówią też, że na 10 lat przed emeryturą środki z OFE będą stopniowo przekazywane do ZUS i ewidencjonowane na indywidualnych subkontach ubezpieczonych. Wypłatą emerytur będzie zajmował się ZUS.

Zgodnie z nowymi przepisami, pobierana przez OFE maksymalna opłata od składki została obniżona z 3,5 procent do 1,75 procent.