Prezes spółki Sebastian Mikosz chwali się, że to lepszy wynik od poprzednika dreamlinera. Najnowszy nabytek LOT - u prawidłowo wykonał 96 procent zaplanowanych operacji.

Z kolei Boeing 767, który wcześniej latał na trasach transatlantyckich, miał w pierwszych kilku miesiącach 94 procent wykonanych o czasie operacji. Prezes zapewnił, że z czasem opóźnienia i odwołane rejsy będą się zdarzać coraz rzadziej. Zaznaczył też, że względy bezpieczeństwa są ważniejsze od komfortu i w razie wątpliwości zmiana godziny odlotu będzie konieczna.

Dreamliner, czyli Boeing 787 pojawił się w barwach LOT - u pod koniec zeszłego roku. W styczniu wszystkie maszyny tego typu zostały uziemione ze względu na wykryte usterki techniczne. Niedawno LOT porozumiał się z producentem maszyn w sprawie odszkodowania za uziemienie.