Z danych wywiadowni Bisnode Polska wynika, że skala zatorów płatniczych wyraźnie się zmniejsza. Oznacza to, że sytuacja finansowa firm się poprawia. To kolejna dobra wiadomość po wyższym od oczekiwań analityków wzroście gospodarczym w III kw. PKB urósł o 1,9 proc. To jeden z najlepszych wyników w Unii Europejskiej.

Zatory zmniejszają się w tak newralgicznych branżach, jak budownictwo czy produkcja i sprzedaż artykułów spożywczych. Na koniec września wartość niezapłaconych na czas faktur, które klienci Bisnode zgłosili do bazy firmy, wyniosła 1,3 mld zł. To o ponad 17 proc. mniej niż rok wcześniej.

O 25-proc. spadku wartości przeterminowanych należności zgłaszanych przez klientów mówią przedstawiciele Coface Polska, firmy ubezpieczającej należności. I choć przestrzegają przed nadmiernym optymizmem – bo płynność firm jest nadal daleka od idealnej - to przyznają, że najgorsze za nami.

Euler Hermes, który monitoruje na bieżąco należności warte 18 mld zł, też wskazuje na poprawiającą się obsługę bieżących płatności. Dla przykładu w branży produkcji ogólnobudowlanej średni czas obiegu należności wynosił we wrześniu 77 dni. Rok wcześniej było to 81 dni. Skróciło się też średnie opóźnienie w zapłacie – z 26 do 24 dni.

W wypowiedziach przedsiębiorców też coraz częściej słychać optymistyczną nutę.

Nie spodziewaliśmy się, że polska gospodarka ruszy w II półroczu, ale działania proeksportowe rodzimych firm pozwoliły na przyspieszenie tego momentu. W związku z powyższym nasze wyniki okazały się lepsze od oczekiwań. Dużo lepszy będzie więc także IV kw. - ocenia Dariusz Mańko, prezes Grupy Kęty. W piątek firma podniosła prognozę zysku.