Chodzi o nową odmianę wirusa Trojan Zeus. Powoduje on, że wyświetlana strona WWW konta może być fałszywa - pojawia się wówczas np. komunikat nakłaniający do instalacji dodatkowego certyfikatu bezpieczeństwa lub aplikacji antywirusowej dla urządzeń mobilnych.

W praktyce grozi to wyłudzeniem danych i kradzieżą pieniędzy z konta. 

Wcześniej problemy mieli także PKO BP i Euronet - klienci mieli utrudniony dostęp do swoich pieniędzy, nie mogli także płacić kartami w sklepach.