Rosja rozważa wstrzymanie importu nabiału z Litwy, która przewodniczy Radzie Unii Europejskiej. Wilno starało się zwrócić uwagę UE na sytuację krajów regionu sekowanych przez Moskwę za próby zbliżenia z Brukselą. Według komentatorów, działania Moskwy mogą być odwetem za te działania.

W listopadzie na szczycie Unii Europejskiej w Wilnie ma dojść do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. Rosjanie wielokrotnie krytycznie wypowiadali się o tych planach Kijowa. Latem Moskwa wprowadziła drobiazgowe kontrole ukraińskich produktów wysyłanych do Rosji. Kilka tygodni temu podobnie dokuczliwymi procedurami objęto produkty litewskie. W odpowiedzi Wilno ostrzegło Moskwę, że jej działania mogą doprowadzić do ochłodzenia relacji z całym liczącym 28 państw blokiem.

Teraz Rosjanie rozważają wprowadzenie zakazu importu nabiału z Litwy od środy 9 października z powodów sanitarnych i epidemiologicznych. Moskwa twierdzi, że testy litewskiej żywności przyniosły niesatysfakcjonujące rezultaty.

Wprowadzenie zakazu będzie dla Litwy bardzo bolesne. Przemysł mleczarski odpowiada za 1/5 produkcji rolnej u naszych sąsiadów. Zdecydowana większość wytworzonych produktów - 85 procent - jest eksportowana do Rosji.

IAR/AFP, Itar-Tass/kl/magos