Ożywienie gospodarcze w Polsce będzie powolne i stopniowe, ale pozostaje niezagrożone, bowiem sygnały płynące z gospodarki są pozytywne, ocenia prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Marek Belka.

Obiecujemy, że w Polsce ożywienie będzie stopniowe. To nie znaczy jakieś żywiołowe, fantastyczne, tylko równym krokiem, ale mimo wszystko, na podstawie tych wszystkich sygnałów, które płyną z gospodarki, wydaje się, że powolne, stopniowe, ale jednak ożywienie jest niezagrożone - powiedział Belka dziennikarzom w kuluarach Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie.

Podkreślił, że zgadza się z opinią premiera Donalda Tuska, który ogłosił podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy, że najgorsze w Polsce minęło.
Mówię to od kilku miesięcy, przynajmniej od maja i to się potwierdza, choć szału nie ma. Gospodarka nie hula, ale mamy coraz więcej pozytywnych sygnałów - a to szybszy wzrost produkcji, a to trochę szybszy wzrost sprzedaży detalicznej, a to zmniejszające się bezrobocie w sierpniu, czego nigdy nie było, bo zazwyczaj bezrobocie się w sierpniu zwiększa - powiedział prezes NBP.

Podkreślił, że to nie są wielkie, wspaniałe informacje, które poprawiają życie każdej polskiej rodziny, ale ekonomista musi patrzeć na takie właśnie informacje i z tego wyciąga wniosek. Belka powtórzył, że co najmniej do końca roku stopy procentowe pozostaną bez zmian. Dodał także, że w związku ze stopniowym ożywieniem gospodarczym nie widzi większych zagrożeń dla wzrostu inflacji.