Trzecia kadencja Angeli Merkel to kolejne 4 lata zaciskania pasa dla mieszkańców Południa Europy - podsumowują wybory parlamentarne w Niemczech hiszpańscy komentatorzy. Ich zdaniem, bez względu na to, z kim pani kanclerz utworzy koalicję, Hiszpania, Grecja czy Włochy nie mogą liczyć na złagodzenie przez Brukselę polityki finansowej.

Merkel to nietypowy lider. Jej główną zasługą nie jest podejmowanie ryzykownych decyzji, tylko niedopuszczanie, aby inni je podejmowali - uważa dziennikarz El Pais. Jego zdaniem, przez panią kanclerz Bruksela ma opóźniać unię bankową, a Europejski Bank Centralny - nie wykupować hiszpańskiego ani włoskiego długu. Jednak gdyby nie Merkel, prawdopodobnie Grecja nie należałaby do strefy euro, a kto wie, może nie mielibyśmy już w Unii Europejskiej wspólnej monety - zastanawia się dziennikarz.

Hiszpańscy komentatorzy są zgodni, że bez względu na to, z kim Merkel wejdzie w koalicję, Południe Europy nie może oczekiwać zmian polityki Niemiec wobec Brukseli. Nie będzie łagodniejszego podejścia do redukcji deficytu państwa ani do zadłużenia wewnętrznego. Karty w Unii dalej będą rozdawali Niemcy. Ale może właśnie to jest gwarancją przetrwania zjednoczonej Europy - zastanawiają się autorzy powyborczych komentarzy.



Informacyjna Agencja Radiowa/Ewa Wysocka-Barcelona/em/