To mniej więcej tyle, ile obaj zarobili przez nieco ponad rok pracy w Polskiej Miedzi. Dorota Włoch, która sama zrezygnowała z funkcji, nie dostanie odszkodowania.

Odprawy należą się menedżerom, ponieważ mieli podpisane trzyletnie kontrakty. Umowa została rozwiązana przed czasem, więc otrzymają półroczne odprawy i dodatkową kwotę w wysokości 40 proc. rocznej pensji z tytułu zakazu konkurencji – tłumaczy nam osoba związana z miedziową spółką. KGHM oficjalnie jednak nie chce komentować, ile będą kosztowały go roszady w zarządzie.

Kiciński i Sawicki do kierowania Polską Miedzią zostali powołani w lipcu zeszłego roku. Ostatnio rada nadzorcza odwołała ich na wniosek Herberta Wirtha, prezesa koncernu. Jak wynika z raportu rocznego miedziowego koncernu, dochody Włodzimierza Kicińskiego za pracę od końca czerwca do 31 grudnia 2012 r. wyniosły 750 tys. zł. W przypadku Adama Sawickiego, który pracę na stanowisku rozpoczął we wrześniu 2012 r., było to 438 tys. zł.

Kiciński przed pracą w Polskiej Miedzi był przez wiele lat prezesem Nordea Bank Polska. Gdy w listopadzie 2011 r. rozstawał się z Nordeą, dostał 6,8 mln zł (więcej w tym czasie spośród prezesów spółek zarobiła tylko Alicja Kornasiewicz z Pekao).

Milionowe odprawy wśród menedżerów dużych spółek nie są nowością. Jan Krzysztof Bielecki, który odszedł ze stanowiska prezesa Banku Pekao, zainkasował 7,2 mln zł, a razem z wynagrodzeniem podstawowym nawet 8,8 mln zł. Marek Józefiak, który w 2006 r. odchodził z Telekomunikacji Polskiej, otrzymał 5,3 mln zł, a kolejne 2 mln zł, gdy w 2012 r. żegnał się z Mostostalem Warszawą. Odprawa Ludwika Sobolewskiego, byłego szefa GPW, przekroczyła milion złotych. Kosztowne rozstania mają na koncie też Bioton i gdański Centrostal. Janusz Guy, prezes tej pierwszej spółki, za niecały rok pracy dostał cztery lata temu 2,7 mln zł odprawy. Z kolei Zbigniew Canowiecki, odchodząc z zarządu Centrostalu, w ramach zakazu konkurencji otrzymał niemal 5 mln zł.

Z danych firmy Sedlak & Sedlak wynika, że w 2012 r. mediana rocznego wynagrodzenia całkowitego prezesów, wiceprezesów i członków zarządów spółek giełdowych, którzy przepracowali cały 2012 r., wyniosła 557 tys. zł. To o 7 proc. więcej niż w roku 2011.