Białoruskie służby podejrzewają, że pochodzący z Dagestanu rosyjski miliarder i senator nadużywał w spółce władzy i uprawnień służbowych, za co grozi do 10 lat więzienia.

Białoruski Komitet Śledczy chce aresztować Kerimowa. W tym celu rozesłano za nim list gończy, między innymi poprzez Interpol. Wcześniej w Mińsku został aresztowany Władysław Baumgertner, dyrektor generalny rosyjskiej firmy "Urałkalij". Kłopoty rosyjskiego biznesmena i jego menadżera są wynikiem wycofania się przedsiebiorstwa "Urałkalij" ze współpracy z Białoruską Kompanią Potasową.

W efekcie doszło do spadku cen nawozów potasowych na rynkach światowych. Eksport nawozów potasowych jest jednym z głównych źródeł napływu waluty na Białoruś.

Zdaniem ekspertów, Moskwa próbuje wywrzeć presję na białoruskie władze w celu załagodzenia sporu wokół "Urałkalij". Rosja zapowiedziała zmniejszenie dostaw ropy na Białoruś i wprowadziła zakaz wwozu trzody chlewnej i wieprzowiny z Białorusi. Jednak te działania najwyraźniej nie zrobiły wrażenia na władzach w Mińsku.