Wicepremier zwrócił uwagę, że holding ma wielomiliardowe obroty, wobec których trzy miliony niezapłaconego rachunku nie są znaczącą kwotą.

Piechociński, który dziś odwiedził Wojskowe Zakłady Mechaniczne w Siemianowicach Śląskich, zapowiedział, że wkrótce powróci na Śląsk, by rozmawiać wyłącznie o sprawach górnictwa i relacjach ekonomicznych w tej branży. Jak mówił wicepremier, polskie górnictwo wymaga ciągłej kontroli i restrukturyzacji. - Ważnym zadaniem jest także zapewnienie bezpieczeństwa wydobycia i produkcji - dodał Janusz Piechociński.

Wniosek o upadłość Kompanii Węglowej złożyła prywatna firma Centrala Zaopatrzenia Górnictwa. Przedstawiciele Kompanii uspokajali po tych doniesieniach, że nie ma żadnych podstaw ogłoszenia upadłości. Przyznali jednak, że z powodu trudnej sytuacji firma zaproponowała wydłużenie maksymalnych terminów płatności wobec kontrahentów do 120 dni.

Obecnie na przykopalnianych zwałach w Kompanii leży około 6 mln ton węgla.