Dziennik Gazeta Prawana logo

Bruksela ratuje swój budżet kosztem Polski. 4 mld zł strat?

20 czerwca 2013, 08:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bruksela ratuje swój budżet kosztem Polski. 4 mld zł strat?
Ekologiczna krucjata Brukseli na koszt polskiego podatnika/dziennik.pl
Unia ratuje swój budżet kosztem Polski. A nasz rząd tradycyjnie milczy. Komisja środowiska Parlamentu Europejskiego poparła wczoraj propozycję Komisji Europejskiej związaną z wprowadzeniem backloadingu. To zła informacja dla Polski.

Celem KE jest podratowanie unijnego budżet kosztem budżetu narodowych. Dla naszego – według ostrożnych szacunków polskich eurodeputowanych – to co najmniej 4 mld zł strat. Do tego należy doliczyć koszty, które poniesie przemysł. I wzrosty cen energii, które zostaną przerzucone na konsumentów.

W rezultacie spowolnienia gospodarczego w UE powstała nadwyżka uprawnień do emisji gazów cieplarnianych (według danych komisyjnych wynosząca ok. 2 mld jednostek). W związku z tym KE zaproponowała, by 900 mln uprawnień z początku rozpoczętej w tym roku III fazy ETS (Europejski System ds. Handlu Uprawnieniami) przesunąć na jej koniec (2018–2020). Jednocześnie podniosła ceny uprawnień.

Obecnie tona emisji to równowartość 2,7 euro. Jak obliczają eksperci, skutkiem wprowadzenia backloadingu będzie wywindowanie tej ceny nawet do 30 euro za tonę. Czasowe ograniczanie wprowadzania na rynek nowych uprawnień mogłoby mieć negatywny wpływ na budżety państw ubiegających się o możliwość przydziału bezpłatnych uprawnień z tytułu czasowych derogacji (wyłączeń), czyli np. dla Polski, Węgier, Rumunii. Strata byłaby oczywiście kompensowana podwyżką cen energii, a koszty zostałyby przerzucone na barki konsumentów.

Poza tym proponowane zapisy dają KE zbyt duży margines dowolności w określaniu zasadności takich interwencji, a tym samym możliwość sztucznego i arbitralnego regulowania rynku uprawnień do emisji na podstawie nieweryfikowalnych przesłanek. –– ocenia Konrad Szymański, eurodeputowany PiS.

Według jego wyliczeń backloading oznacza ok. 4 mld zł kosztów dla polskiego budżetu i miliardowe straty dla przemysłu. Jego zdaniem podniesienie cen emisji CO2 miałoby również przyczynić się do utraty ponad 2,5 mln miejsc pracy w całej UE. KE była jednak zdeterminowana. Podczas lipcowej sesji plenarnej będzie nad nią głosował cały PE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj