Polityk twierdzi, że sytuacja cypryjskiego sektora bankowego jest wyjątkowo zdestabilizowana. Podkreślił, że władze pozostałych krajów Starego Kontynentu są takim stanie, że mogą uratować gospodarkę. Jak dodał, sytuacji Cypru nie można porównać z sytuacją w żadnym innym europejskim kraju. Cypr stoi na skraju bankructwa.

Według ostatnich doniesień, partia parlamentarne w Republice Cypryjskiej nie wezmą udziału w głosowaniu nad podatkiem od oszczędności - informuje tymczasem AFP. Stawia to pod znakiem zapytania przyszłość rządowej propozycji.

Wprowadzenie opłaty rząd w Nikozji wynegocjował z eurostrefą i Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Tylko na tej podstawie Cypr ma otrzymać pożyczkę w wysokości 10 miliardów euro niezbędną do ratowania finansów publicznych.

Według najnowszej propozycji rządu, nieopodatkowane pozostałyby oszczędności poniżej 20 tysięcy euro. Jeśli ktoś ma na koncie więcej niż 20 tysięcy euro, ale mniej niż 100 tysięcy, zapłaciłby fiskusowi 6,75 procent. Od zasobów finansowych większych niż 100 tysięcy euro pobierana byłaby danina w wysokości 9,9 procent.