Według opinii prywatnych akcjonariuszy i związkowców na miliardowych stratach zaważyły podejmowane przez lata błędne decyzje i złe zarządzanie przez wielu szefów firmy. Najnowszych danych nie ma, ale wiadomo na przykład, że 10 lat temu LOT rocznie rozdawał blisko 20 tys. bezpłatnych biletów na liniach zagranicznych i krajowych. Na dno sprowadził LOT też zły kontrakt na zakup paliwa z 2008 roku, przez który firma musiała kupować paliwo dwa razy drożej niż konkurencja.

Związkowcy uważają też, że LOT dobiła w ostatnich latach wyprzedaż spółek, jak np. LOT Catering czy bazy technicznej. Teraz firma musi te same usługi kupować znacznie drożej. Zdaniem związkowców, 70 proc. kosztów firmy to właśnie usługi firm zewnętrznych.

W Ministerstwie Skarbu powstaje plan wyjścia lotniczego przewoźnika z zapaści. Będzie oznaczał drastyczne cięcia w firmie.

Ratunkiem ma być też konkurs na nowego prezesa LOT - termin, do którego mogli się zgłaszać kandydaci, mija dziś. Poprzedni prezes Marcin Piróg stracił posadę po tym, jak wystąpił do ministra skarbu o pomoc z powodu katastrofalnej sytuacji finansowej lotniczej spółki.