W stolicy co piąty mieszkaniec ma firmę. – Miasto jest centrum administracyjnym i komercyjnym kraju. Przyciąga najbardziej aktywne osoby – ocenia prof. Henryk Domański, socjolog PAN.

Na drugim miejscu jest Poznań. Tu działa tradycja. – Od rozbiorów mieszkańcy garnęli się do własnego biznesu – mówi prof. Wanda Gacek z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Na trzecim miejscu pod względem przedsiębiorczości znajdują się mieszkańcy Wrocławia. Miasto jest dużym ośrodkiem akademickim. – Co roku mury uczelni opuszcza kilkadziesiąt tysięcy absolwentów, z których część tworzy własne firmy. Niektórzy robią to jeszcze w trakcie studiów – twierdzi prof. Bogusław Fiedor z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. – W mieście jest też sporo dużych firm, które potrzebują małych i średnich kooperantów – dodaje prof. Fiedor.

Dopiero w środku rankingu znajdują się Katowice. W mieście jest dużo zakładów przemysłowych, gdzie o pracę stosunkowo łatwo. – Z natury rzeczy większość osób woli pracę na etacie, bo podejmowanie własnej działalności gospodarczej obarczone jest ryzkiem – zauważa dr Marcin Baron z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Podkreśla, że w Katowicach nie nakłania się pracowników do samozatrudnienia, co poprawia statystykę przedsiębiorczości.

Najgorzej jest w Białymstoku. W tym mieście zaledwie co dziesiąta osoba ma zarejestrowaną firmę, co jest efektem m.in. emigracji zarobkowej. – Z Białegostoku wyjechało dużo młodych, wykształconych i kreatywnych osób – tłumaczy dr Adam Tomanek z uniwersytetu białostockiego. Dodaje, że mieszkańcy Białegostoku mają relatywnie mniejsze dochody niż mieszkańcy innych miast. – Nie ma więc popytu na pewnego rodzaju usługi, a to ogranicza powstawanie firm – podkreśla dr Tomanek. Równolegle część firm zajmująca się handlem z cudzoziemcami ze Wschodu musiała zrezygnować z działalności, po tym jak w latach 2007–2008 zaczęły powstawać wielkopowierzchniowe sklepy.

Eksperci dodają, że poziom przedsiębiorczości ma ogromne znaczenie dla poszczególnych miast. Decyduje o sytuacji na rynku pracy. Jest bezpośredni związek pomiędzy stopą bezrobocia a liczbą firm na 10 tys. mieszkańców.