Piąty co do wielkości portal nie pozyska od giełdowych inwestorów ok. 40 mln zł, które chciał wydać na przejęcia. Jego właściciele: Michał Brański, Jacek Świderski i Krzysztof Sierota, zrezygnowali z emisji, bo inwestorzy nie chcieli zapłacić 33 zł za akcję.

Nie zarzucają jednak planów akwizycji, w tym jednej za 30 mln zł, w przypadku której podpisano już listy intencyjne. Mamy inne źródła finansowania, na przykład poprzez dług. Poprawiamy wyniki i czekamy na lepsze czasy – powiedział DGP Jacek Świderski, członek zarządu O2.

Spółka rozpoczęła starania o kredyt inwestycyjny przed planowaną emisją. Jej właściciele przyznają jednak, że teraz tempo akwizycji (zaplanowano ich w sumie pięć) może się zmienić.

W ten sposób O2 chciało wejść m.in. w takie segmenty rynku, jak biznes i nowe technologie. Posiadająca obecnie ponad 70 serwisów grupa przyciąga miesięcznie 10 mln użytkowników. Najbardziej znana jest dzięki portalowi O2, poczcie, serwisowi z plikami wideo Wrzuta, plotkarskiemu Pudelkowi i Kafeterii. To one odpowiadają za 80 proc. z 50,6 mln zł ubiegłorocznych przychodów. Biznes ma aż 40-proc. rentowność, ale nie omija go spowolnienie na rynku. W pierwszym półroczu przychody spadły o około 16 proc. To w połączeniu z trudną sytuacją gospodarczą odstraszyło inwestorów.

Mieliśmy zapisy na wszystkie akcje, ale cena pokazywała, że rynek jest lekko przestraszony. Fundusze boją się rynku reklamy, bo panuje przekonanie o nieuchronnej recesji w Polsce – twierdzi Michał Brański. Właściciele nie wykluczają drugiego podejścia, gdy poprawią się nastroje. Nawet już w październiku. Zapewniają, że nie obniżą ceny, by utrzymać wycenę portalu na poziomie około 290 mln zł.