Tusk przekonywał podczas piątkowej konferencji prasowej, że prawdopodobieństwo, iż Polska w tym roku wpadnie w recesję, jest bardzo małe.

Dodał, że czeka na dane dotyczące wzrostu gospodarczego w drugim kwartale br. Nie sądzę, aby wzrost (PKB - PAP) w drugim kwartale był poniżej 2,5 proc., a więc średnia w pierwszym półroczu będzie wyraźnie powyżej 2,5 proc. - argumentował Tusk. W pierwszym kwartale br. polska gospodarka urosła o 3,5 proc. PKB.

Premier przyznał jednak, że drugie półrocze na pewno będzie pod tym względem gorsze. Wyjaśnił, że rząd ma przygotowane różne scenariusze - a wśród nich także plan działań pobudzających gospodarkę, gdyby wzrost PKB w drugim półroczu br. "wyraźnie siadał". Premier zaznaczył, że takie działania nie będą mogły naruszyć równowagi finansowej państwa.

Jak wyjaśnił Tusk, od upadku banku Lehman Brothers w 2008 r. rząd co kilka miesięcy opracowuje scenariusze na wypadek różnych - trudnych do przewidzenia - zdarzeń.

Jest u mnie na biurku cała lista możliwych działań i rozstrzygnięć także o charakterze legislacyjnym na wypadek różnych scenariuszy w Europie i na świecie, bo musimy byś przygotowani na szybkie reakcje, gdyby ta jesień okazała się bardziej dramatyczna niż przewidywano - powiedział Tuk. Dodał, że przewidywania są wystarczająco dramatyczne, by przygotować się na jeszcze czarniejsze scenariusze.